Wpis z mikrobloga

@Kliko: Dla możliwości. Język to tylko narzędzie. Python to język łatwiejszy do prototypowania. Ale w Twoim pytaniu zawiera się kwintesencja żali wszelkiej maści "juniorów", którzy narzekają na brak ofert. Macie #!$%@? na wszystko oprócz tego, że umiecie napisać TODO w node, albo react i to już definiuje całą waszą wiedzę. Błędnie utożsamiasz znajomość składni ze znajomością sensu programowania - algorytmów i struktur danych.
  • Odpowiedz
@arysto2011 jak aplikowałem do asseco na praktyki to na rozmowie "technicznej" na wstępie mi powiedzieli że nie będzie pytań technicznych tylko chcą mnie poznać, czy będę nadawał się do zespołu
Ps nie dostałem się
  • Odpowiedz
@arysto2011: To też. W zasadzie to co powiedziałeś, a to co ja powiedziałem to jest ten sam problem. Podaż jest duża, przez co wymagania rekruterów/firm są coraz większe (bo na 200 kandydatów znajdzie się 5 co to potrafią (pewnie dlatego, że mają komercyjne doświadczenie, a mimo to dalej aplikują na staż lub juniora), więc pozostałych 195 jakkolwiek nie byliby obiecujący nie wpuścimy na rynek)
  • Odpowiedz
Po co juniorowi znajomość kilku języków programowania, nie wystarczy jeden, w którym szuka pracy?


@Kliko: język programowania to nie jest "język" tylko narzędzie pracy jak młotek czy wiertarka. To nie jest call center, że jak mówisz po niemiecku to nie musisz po francusku (choć też pewne rzeczy łatwiej wyrazić w jednym niż drugim). Nie chodzi o to by umieć napisać w notatniki Hello World w kilku językach i z poprawną
  • Odpowiedz
@modzelem: Junior to nie osoba która nic nie umie tylko osoba, która nie ma doświadczenia. To jest różnica.

@arysto2011: Juniorzy to plaga której nawciskali w mediach i instagramach że IT to kraina mlekiem i miodem płynąca do której na wejście nie potrzeba nic wiedzieć.
Są ofiarami własnego losu, głupoty i naiwności. No i spoko, tylko po co płakać po tym jak zderzają się z realiami?

A co do
  • Odpowiedz