Wpis z mikrobloga

@MKULTRA:

1. Trzeba odkładać pieniądze na ewentualne nieprzewidziane sytuacje

2. Od razu po stracie pracy trzeba szukać nową.

3. Trzeba być specjalistą w danej dziedzinie potrzebnej na rynku pracy, to wtedy nigdy nie będzie się miało problemu ze znalezieniem pracy (no chyba, że stawki będą dla nas za małe).

4. Trzeba dorobić się dochodu pasywnego lub mieć zabezpieczenia w postaci drugiej pracy, dorobkowej, nawet hobbystycznej.

5. Trzeba po prostu myśleć.
@Ordo_Publius: trzeba nie być post sowieckim pseudo liberałkiem i nie wiedzieć że zarówno Adam Smith jak i Tocqueville byli za zasiłkami i pomocą państwa w różnych kwestiach. Ale Ty jesteś platormianym kucem.
@MKULTRA: Mnie nie obchodzi kto był za pomocą państwa w różnych kwestiach. Nie można uzależniać ludzi od państwa.

Już wolę ich wysłać na kurs, który pozwoli im zdobyć jakieś kwalifikacje.

Jeszcze nie czas na tgz. dochód bezwarunkowy. Jeszcze maszyny nie zastąpiły ludzi.
@MKULTRA: A ktoś zabrania pracować w czasie pandemii? Była taka, a nie inna sytuacja na rynku pracy i trzeba to uszanować. Jak ktoś chciał to znalazł pracę.

Jak ktoś był mądry, to sobie odłożył pieniądze. Jak ktoś był mądry, to sobie dorabiał.

Na prawdę nie było żadnego " braku wyjścia z tej sytuacji ", a pieniędzy na wyższe zasiłki po prostu nie ma.

Gdyby rząd zaciskał wcześniej pasa i nie przejadł
@MKULTRA: dziwne, bo w sumie zgadzam się z tobą Mireczku co do obowiązku pomocy społeczeństwa [nie pomocy społecznej] ludziom poszkodowanym przez nagłe zmiany na rynku. Z konserwatywno-ordoliberalnego punktu widzenia, państwo ma obowiązek stworzenia nowych możliwości dla ludzi którzy zostali wykluczeni z rynku takich rozwiązań jak karencja podatkowa albo zwrotny zasiłek doszkalakący lub przekwalifikowanie zawodowe.

@Ordo_Publius: Widać Mireczku, że musisz jeszcze się sporo pouczyć na temat liberalizmu, bo to co reprezentujesz