Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-frankenstein-zyje-zyje/

Niemniej Frankenstein żyje, żyje! pozostaje prawdziwie unikalną pozycją dla miłośników oryginalnej historii potwora Frankensteina i fanów twórczości Berniego Wrightsona. Jestem pewien, że wraz z publikacją tego pięknie wydanego albumu (do jakiego to standardu wydawnictwo KBOOM zdążyło nas już przyzwyczaić) ich liczba w Polsce wzrośnie w stopniu, jaki zachęci wydawców do pełniejszego zaprezentowania wcześniejszego dorobku tego artysty. Bo weźcie najlepsze plansze Przybysza Shauna Tana lub coś z Cromwella Stone’a Andreasa… Albo raczej prace Franklina Bootha, czy jeszcze dalej, XVII-wiecznych holenderskich mistrzów, jak Cornelis Bega… Nie, nie będę próbował oddać tego przez porównania. Jeden kontakt z kreską Berniego Wrightsona wystarczy, aby jego nazwisko zapadło nieodwracalnie w pamięć. I żyło, żyło, żyło…
Recenzja komiksu Frankenstein żyje, żyje!
#komiks #komiksy #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-frankenstein-zyje-zyje/

Niemn...

źródło: comment_1599663642solTABBqaUE2o8qeC6jEt3.jpg

Pobierz