Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-gry-hellblade-senuas-sacrifice/
Motyw szaleństwa eksplorowany jest przez popkulturę na masę różnych sposobów. W przypadku gier wideo, będących wciąż stosunkowo młodym medium, kwestię zaburzeń psychicznych ukazuje się zazwyczaj w jeden sposób. Mianowicie cierpi na nie, w różnej formie, wyłącznie antagonista produkcji. Zabieg ten pomaga w wytłumaczeniu, dlaczego dana postać jest tą złą oraz na pewien sposób zdejmuje z twórców brzemię, by nadać odpowiednie motywacje głównemu złemu, jak również protagoniście, czyli graczom. Wróg jest szalony, więc my jako bohaterowie musimy go powstrzymać. W przypadku omawianego w recenzji Hellblade: Senua’s Sacrifice sprawa ma się zgoła inaczej.
Recenzja gry Hellblade: Senua’s Sacrifice
#gry #pcmasterrace #ps4 #xboxone #nintendoswitch
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-gry-hellblade-senuas-sacrifice/
Motyw s...

źródło: comment_1593010647NnJ2S3vhwp7j0GHS6THLEG.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nerdheim: Ta gra przypomina mi trochę też Spec Ops the Line z podobnego powodu. Tam też wcielamy się w popadającego w coraz większe szaleństwo zbrodniarza wojennego, który próbuje sobie wytłumaczyć, że to co robi jest słuszne.

Do tego jeszcze stanowi, tak mi się przynajmniej, pewną formą krytyki gloryfikowania wojny w grach, a bura jaką zbiera główny bohater od "głównego antagonisty" na końcu gry równie dobrze może być skierowana do samego
  • Odpowiedz