Wpis z mikrobloga

@NoMercyIncluded mój robi dokładnie 92dB co jest w pelni legalne, a i tak hałasuje jak s-----l, więc jeżdżę z db killerem. Powodzenia z tym polackim uprzykrzaniem zycia innym za "hałas". Motocykl słyszalny to motocykl widoczny i mam w dupie zdanie święcie oburzonych łbów, którzy muszą mnie słuchac przez cale 10 sekund. Policja też ma to w dupie, bo wie jak jest. Wasz komfort akustyczny znaczy dla mnie mniej niż moje życie.
  • Odpowiedz
polackim uprzykrzaniem zycia hałasem


@Ksjajomi: Łap, poprawiłem. Nie łażę z miernikiem, ale niektóre motocykle są wyraźnie głośniejsze od innych i dobrze wiesz, o co mi chodzi. Nie zgrywaj greka. Nie muszą być słyszalne z odległości trzech przecznic. I nie muszą w środku miasta ruszać tak, by narobić jak najwięcej hałasu, jak seba w BMW.

A policja ma to w dupie, bo znacznie łatwiej jest zatrzymać studenta przechodzącego na czerwonym przez mało uczęszczaną ulicę ( ͡
  • Odpowiedz
@NoMercyIncluded mój jest głośniejszy niż większość (na db killerze!) a i tak jest full legal. Oczywiście są tacy co walą na pustym wydechu cbr-ką 1000 krecac ją w miescie do 12k, ale tacy to serio margines. Większość "za głośnych" wydechów spełnia normy hałasu, mimo że dla postronnych jest inaczej.
A co mają do tego samochody? Bo to w nich głównie jeżdżą sfrustrowani janusze. Co mi ktoś zajedzie drogę to p--------a jakimś
  • Odpowiedz