Wpis z mikrobloga

#prawo @stekelenburg5 #wypadek

https://www.wykop.pl/link/4377659/rok-wiezienia-dla-sprawcy-wypadku-w-ktorym-zginely-3-nastolatki/

Mnie ten wyrok też dziwi ale w drugą stronę. Dlaczego nie został uniewinniony? W tych artykułach nie ma nic o jego winie. Nawet przy nieumyślnym spowodowaniu śmierci musi być udowodniona wina. To że on kierował jeszcze o niczym nie świadczy. Gdyby był pijany, przekroczył dopuszczalną prędkość albo chociaż jechał na zużytych oponach, ale tu o niczym takim nie piszą. Natomiast droga była oblodzona, dopuszczalna prędkość 90km/h w miejscu gdzie podobno były wcześniej wypadki, drzewa wycieli po wypadku...może to nie kierowca powinien iść do więzienia?

Cytowany tekst...Kierowce łatwiej skazać niż dyrektora zarządu dróg, a kogoś wsadzić trzeba bo w gazetach obsmarują. To tak jak z patologią wyroków za gwałty - wicie, rozumicie dowodów niby nie ma więc zamiast 8 lat dostaniecie tylko rok. tak na wszelki wypadek bo w sumie nie wiemy jak było.


Cytowany tekst...Rozumiem, że zginęły trzy młode osoby, jednak chłopak nie złamał żadnych przepisów, był trzeźwy, nawet jechał wyraźnie wolniej niż ograniczenie prędkości. Takie sytuacje niestety się zdarzają i w poślizg może wpaść nawet najlepszy i najbardziej doświadczony kierowca. Dla mnie to zwykły wypadek, aczkolwiek bardzo pechowy i tragiczny w skutkach. Gdyby to była jakaś brawurowa jazda, albo popisywanie się przed dziewczętami to rozumiem, ale ciężko się popisywać jadąc 60km/h. A jeżeli zawiniły jego niskie umiejętności to przecież również nie jest jego winą, że dostał uprawnienia pomimo tego. W całej rozciągłości jestem sobie w stanie wyobrazić, że mnie mogłoby gdzieś tak obrócić na drodze i szedłbym do więzienia. Czasami nawet nie trzeba jawnie popełnić błędu za kierownicą, gdyż często jest to winą danego źle skonstruowanego miejsca, jakiejś plamy na drodze, niespodziewanego fragmentu oblodzenia, czy nieznanej wady pojazdu, a w tym przypadku obecność przydrożnych drzew na niebezpiecznym fragmencie drogi. Ponoć często tam są wypadki, więc nie powinno ich tam być. Chłopak może być winny wpadnięcia w poślizg, ale za śmierć odpowiada zarządca drogi. Także skoro już mieści się to w "nieumyślnym spowodowaniu", to można uznać za winnego, ale odstąpić od wymierzenia kary. Ja jednak uważam, że chłopak powinien być uniewinniony i ewentualnie wysłany na ponowne kursy. Jakkolwiek obrazoburczo dla niektórych to zabrzmi.


Włos się jeży na głowie. Jest ślisko, ale dopuszczalna prędkość to 90 wiec jak jechał 60 i wpadł w poślizg to nie jego wina. Potem taki na wybory idzie.
  • 11
@Promozet1: ludzie nie rozumieja ze dopuszczalna predkosc to nie jest predkosc z ktora mozna jechac. Tak samo jak zielone swiatlo na sygnalizacji nie oznacza ze mozna jechac.
@GordonLameman3: jako kierowca był odpowiedzialny za pasażerów. Jego bezmyślność spowodowała śmierć ludzi. Tylko on jest winien. To ze można jechać maks 90 nie znaczy ze trzeba tyle jechać. Nie dziwie ze tyle trupów na polskich drogach. Winny tez czowiek ktory sprzedal mu samochod? A moze ten ktory go splodzil? A moze ten ktory 50 lat temu zasadzil to drzewo? A moze ten ktory odpowiadal za progonoze pogody i nie uczulil ze
@Promozet1
Przecież nie jechal 90.
Zwolnił, według niego do bezpiecznej prędkości.

A czy musi być ktoś winny? Musi ktoś iść do paki?

Wiele osób popełnia takie błędy. Ale większość ma szczęście i nikomu nie dzieje się krzywda.
On miał pecha. Ot, los.
Ja też kiedyś wpadłem w delikatny poślizg.
I co miałbym za to iść do więzienia?

Zacznij myśleć o czynie, a nie tylko o skutkach.
@Promozet1
No właśnie, widać że nie masz pojęcia o wymianę sprawiedliwości. Liczy się stopień winy. Przede wszystkim

Skutki są na drugim, trzecim miejscu.

To nie była głupota, a błąd. Zwykły kłodzki błąd.
Głupotę to prezentujesz ty. Masz prawo jazdy w ogóle?
@GordonLameman3: tak od 9, lat, 110k przebiegu. Bronisz kretyna. Zapewne jak nie znam się na prawie to sprawca zostanie uniewinniony w każdej instancji a na samym końcu kasacja od SN i potem umorzenie. W zwykłym ludzkim błędzie pomylisz się przy przepisywaniu liczb do Excela a nie popełniasz śmiertelny wypadek.