Wpis z mikrobloga

Jeżeli ten obrazek sugeruje, że w 2018 ma się już dosyć tych filmów to się zgadzam.

Największym problemem tych filmów jest po prostu masowa eksploatacja tematu aż do porzygu. W fazie pierwszej w ciągu czterech lat mieliśmy całe sześć filmów, z czego tylko jeden sequel. Ewentualnie dwa, jeśli pierwszych Avengers uznamy za sequel.
W drugiej fazie w ciągu dwóch lat mieliśmy sześć filmów, z czego trzy (lub cztery - jeśli liczyć Avengers:
  • Odpowiedz
@przemyslaw-maczka: BvS był słabym filmem, ale Civil War był gorszy. Ten pierwszy przynajmniej pokazywał, jak Batmanowi powoli odbijało. Fakt, że wiele rzeczy pominięto wobec czego nie wszystko się kleiło do kupy. Ale przynajmniej miało to jakieś ręce i nogi. Bruce Wayne powoli dochodził do wniosku, że Superman to zagrożenie dla ludzkości.
Można się oczywiście wielu rzeczy czepiać, ale to nie będzie aż tak złe jak Black Widow mówiąca do Hawkeye'a
  • Odpowiedz
@angor86:

BvS był słabym filmem, ale Civil War był gorszy.

Dobra postawiłeś hipotezę. Każdy ma swój gust, ale nie ma możliwości by ktoś powiedział że Batman & Robin jest lepszy od np The Dark Knight. Mimo że ten pierwszy film lubi to widzi co tam się że tak powiem odjaniepawla.

Ten pierwszy przynajmniej pokazywał, jak Batmanowi
  • Odpowiedz
Od początku to nie jest Batman mimo świetnej kreacji Afflecka. Batman nie zabijał! Koniec kropka. Oczywiście można robić różne interpretacje bohatera (Spider-Man na przykład), ale nie zmienia się jego podstaw. Batman gardzi śmiercią bo jego rodzice zostali zamordowani. Ale ok załóżmy że się zmienił. Tylko że nie wiemy jak. Mamy się domyślać że tu chodzi o Robina czy co?


Zacznijmy od podstaw. Poprzez "odbija" miałem na myśli "dlaczego Batmanowi przyszło do głowy, żeby zabić Supermana".
Batmanowi zdarzyło się zabijać. I to w głównym timeline'nie (https://comicvine.gamespot.com/images/1300-2851428/). Już nawet nie wspomnę o alternatywnych uniwersach. Tak jak napisałeś - zależy od interpretacji. A skoro już "nie zmienia się podstaw" to powinieneś się zastanowić, dlaczego tak mocno odmieniono np. Zemo. A to tylko w Civil War, bo już Thor z MCU niewiele wspólnego ma z charakteru z wyniosłym Thorem z komiksów.

No i tutaj dochodzimy do jednej rzeczy - jak zauważyłeś w BvS nie wszystko jest powiedziane wprost. Czasami też takie pośrednie wyjaśnienia następują po zdarzeniach. W tym przypadku - po prostu widać, że Affleck jest już zmęczony walką z przestępczością i nie jest tym Batmanem którego znamy z komiksów. Dodatkowo masz też pokazany strój Robina, jako wskazówka, że owy Bruce Wayne już wiele
  • Odpowiedz
@angor86: Oczywiście Civil War miał wiele nonsensów ale porównywanie go BvS to atak na rozum i godność człowieka. BvS był po pierwsze złym filmem bo mieliśmy złoczyńce który nie miał motywacji a jeśli miał to jej nikt nie zauważył, był solowym filmem wprowadzającym batmana jednocześnie kontynuacją Supermena i pierwszą częścią JL xD Co oczywiście skończyło się katastrofą, ani nie było czasu na poznanie nowego batmana ani nie było czasu na
  • Odpowiedz
trzy były gorsze od poprzednich części (Avengers: Age of Ultron, Thor: Dark World i Iron Man 3)


@angor86: Iron man 3 bił beznadziejnego drugą część a DW miał taki sam poziom co pierwsza słaba część.

Ant-Man


@angor86: Tego filmu nawet nikt nie zauważył a do CW większość widzów nawet nie wiedziała że tak postać się pojawiła xD
  • Odpowiedz
@Zuben:

Oczywiście Civil War miał wiele nonsensów ale porównywanie go BvS to atak na rozum i godność człowieka


Jeśli już bawimy się w żarty ma takim poziomie to atakiem na rozum i godność człowieka jest twój styl pisania i nienawiść do poprawnej
  • Odpowiedz