Wpis z mikrobloga

  • 1
@WidarX: tera to naked! Pojechaliśmy na tor, wystrzeliłem z hopy, potem wbiłem sie w kolejna i lotem przez kiere urwałem owiewke. A to był i tak najniższy wymiar kary ;)
  • Odpowiedz
@Ostasz: to ześ śmignął- cud że kark cały, dobrze wiedzieć że gdzieś w Polsce jeszcze chłopcy są co mają w dupie wszystko i jeżdzą, ja pamiętam jak przerabialiśmy jeszcze przełożenie w WSK i łańcuch coby kopa miała xD
  • Odpowiedz
@Kick_Ass: no staram się ale jakoś tak wyszło :P Przed zlotem to jeszcze jest Tukan, tam będzie wyzwanie nie zgruzować :D
@kasin: na takie własnie okoliczności zakupiłem składaki :) Najlepsze jest to, że klamka sprzęgła przeżyła (ale i tak już nauczony wożę zapas).
  • Odpowiedz
@WidarX: takie przeróbki najlepsze! :) No ale lata już nie te więc myślę nad zakupem jakiś ortez i stabilizatora karku. Moto się wyklepie, poklei - człowieka się gorzej naprawia.
  • Odpowiedz
@Ostasz: słyszałem legendy o takich ludziach, ja po tym jak ze 157 na zegarze jak zacząlem chamować i się na słupie bym zawinął, gdybym się nie odbił, po środku ronda
  • Odpowiedz