Wpis z mikrobloga

@Qrix: dziwne, po tak długim czasie nie ma szans na to, żeby ciało leżało na dnie, a gościu z tej specjalnej grupy płetwonurków mówił, że sonar służy do skanowania dna rzeki i jeśli ciało znajduje się zahaczone o coś w toni między dnem, a powierzchnią wody, to sonar go nie wychwyci, a teraz chcą skanować 250 km dna rzeki.
@sam_gold: Lepsza byłaby zbiórka na szukanie Ewy poza Wartą. Na szukanie w Warcie to powinien złożyć się Adam, bo podawał błędne informacje i utrudniał śledztwo. Powinien zapłacić za każdy dzień zwłoki, wtedy zaraz by sobie przypomniał, że Ewy tam jednak nie ma. Choć jest jeden plus- podczas przeszukiwania Warty mogą znaleźć też zwłoki innych ludzi poszukiwanych np. bezdomnego i przy okazji oczyścić Wartę z tych opon i innych śmieci, zanieczyszczeń itd.
@sam_gold: Dla mnie to też ta cała akcja jest bez sensu. Może liczą na to, że jak gazy ulotnią się z ciała to zwłoki ponownie opadną na dno. Nie oszukujmy się wg mnie już dawno to ciało powinno być odnalezione. Jeżeli badali dno to na pewno wytypowali miejsca gdzie ciało mogło się zahaczyć i jeżeli tam tych zwłok nie było to hipoteza czarnej dziury nadal obowiązuje ( ͡° ͜ʖ