Taki numer mnie ostatnio spotkał.
Pod koniec czerwca przygarnąłem pieska ze schroniska. Szybko się zaadaptował, ogólnie problemów z nim nie było. Jednak jak poczuł "zew" to biegł przed siebie bez opamiętania, jednak udawało się złapać/znaleść.
W czwartek ok. 19 matka zabrała go na spacer, odpięła smycz i pies, wykorzystując chwile, dał dzidę do lasu. Wszystko to działo się na obrzeżach Wejherowa.(ok kilometr do cywilizacji) I rozpoczęło się szukanie psa, najpierw na rowerze, potem samochodem.
Pod koniec czerwca przygarnąłem pieska ze schroniska. Szybko się zaadaptował, ogólnie problemów z nim nie było. Jednak jak poczuł "zew" to biegł przed siebie bez opamiętania, jednak udawało się złapać/znaleść.
W czwartek ok. 19 matka zabrała go na spacer, odpięła smycz i pies, wykorzystując chwile, dał dzidę do lasu. Wszystko to działo się na obrzeżach Wejherowa.(ok kilometr do cywilizacji) I rozpoczęło się szukanie psa, najpierw na rowerze, potem samochodem.








To jakiś męski zew w pewnym wieku? Trochę p------e
#majsterkowanie #zewnatury #budownictwo