R---------a mnie to gadanie, że w Polsce brakuje lekarzy xD
Ja dostałem się pól roku temu na zabiegówkę do Słupska, pensję miało płacić Ministerstwo Zdrowia, a nie szpital.
Co zrobił szpital? Ordynator miał to w dupie, szpitalowi nawet nie zależało, żeby dać mi jakiś dodatek za relokację 200km od domu, nawet 300zł, bo mieli to totalnie w dupie. Rozmowa z nimi była taka, że jak podpiszę umowę na 6 lat i papier, że
Ja dostałem się pól roku temu na zabiegówkę do Słupska, pensję miało płacić Ministerstwo Zdrowia, a nie szpital.
Co zrobił szpital? Ordynator miał to w dupie, szpitalowi nawet nie zależało, żeby dać mi jakiś dodatek za relokację 200km od domu, nawet 300zł, bo mieli to totalnie w dupie. Rozmowa z nimi była taka, że jak podpiszę umowę na 6 lat i papier, że







"Pokaż lekarzu co masz w garazu" "termin na nfz za rok a prywatnie to o 15stej" oraz "słychać wycie, znakomicie". Zadnej głębszej refleksji.
1) ja się dostałem na chirurgie ogolna do dużego szpitala w pewnym mieście wojewodzko-uniwersyteckim prawie 300km od miejsca studiów, czy dostałem jakis dodatek? oczywiscie ze nie. jak sie spytalem w kadrach czy cos takiego u nich w szpitalu funkcjonuje to kazaly mi sie puknac w glowe i powiedzialy ze tu ludzie z pocałowaniem reki przyjda do pracy a jak mi sie cos nie podoba to moge zrezygnowac i