@niepoprawny_marzyciel: Rozłóżmy problem na kilka:

Jest 5 ludzi przy stole, 1 stół i n krzeseł.

Liczba nóg człowieka należy do zbioru {0,1,2,4} (tak, czasem człowiek ma dodatkowie dwie nogi). Warto zwrócić uwagę, że krupier raczej nie siedzi, ale kto ich tam wie.

Liczba nóg stołu należy do zbiory {0,1,3,4} (stół może być podwieszony pod sufitem, stoły z liczbą nóg > 4 są rzadko spotykane).

Krzeseł raczej będzie nie więcej niż 5.
@Shaki: Bardzo ładnie.

Fachowo nazywa się to procesem Galtona-Watsona.

W skrócie polega on na tym, że liczebność osób korzystających z nazwiska stale fluktuuje, ale nazwiska niewykorzystane znikają z puli. Coraz większym rodzinom coraz trudniej zniknąć, a małe znikają niemal przez przypadek.

Obecnie np. 45% Koreańczyków nazywa się Kim, Lee lub Park.

Podobnie, w Chinach jest ledwie ~3100 nazwisk - mimo że z zapisów historycznych znamy 12000... Jedno nazwisko nosi średnio 450
@Ginden: nie urządzać takich konkursów albo z góry żądać dowodu:) w końcu uścisk dłoni prezesa to poważna sprawa i może się to skończyć w sądzie jak ktoś podważy prawidłowość przeprowadzenia konkursu
@Sn3jku: @softenik: @lizergamid: @miewamkoszmary: @szczesliwa_patelnia: @Vorland: @kkb1:

Poprawną odpowiedzią jest odruch nurkowania ssaków. W twarzy (u większości zwierząt w okolicach wibrysów) znajdują się receptory reagujące na kontakt z zimną wodą, najlepiej przy wstrzymanym oddechu. W takie sytuacji tętno leci w dół (o ~15% u ludzi, bodajże 30% u psów, ponad 90% u fok), do tego dochodzi odpływ krwi ze skóry - ma to chronić