Wyjazd z Mielca popa to był przedsmak zakończenia poddymiania, zobaczycie dopiero jak wejście tych wszystkich wieśniaków do wielkiego świata ich zmieni, fame mma, high league, siłownia wysockiego, warszawa, kontakty z boxdilami i innymi golami. Zaznają wielkiego świata i skończy się tak jak Arquel z 300 widzami i nie czytaniem czatu, bo życie IRL zacznie być ważniejsze niż gry konkuterowe. Chłopaki powoli wydostają się z piwnicy do prawdziwego życia, Rafonix też jest tutaj
Jasne, ja się im nie dziwię, że próbują się rozwijać, bo siedzenie i granie w ligę raczej nie jest marzeniem nikogo


@Alex_mski: Z perspektywy ludzkiej to jest wspaniała sprawa i bardzo się cieszę dla Popa czy dla Japczana, że życie im zrobiło taki flip, pewnie nie mieli praktycznie żadnych planów na ciekawe życie i słyszeli od nauczycieli i rodziców że od grania w komputer dostaną nic więcej oprócz garba, ale z