Na podwórku, koło studni,
Ktoś patykiem w wiadro dudni.
Leci baca, patrzy kto to,
Potknął się i upadł w błoto.
Leży w błocie już dwa dni,
A tym bacą będziesz ty.
Ktoś patykiem w wiadro dudni.
Leci baca, patrzy kto to,
Potknął się i upadł w błoto.
Leży w błocie już dwa dni,
A tym bacą będziesz ty.
















Jedzie marynarz na okręcie,
zgubił majtki na zakręcie.
Pałka, zapałka, dwa kije,
kto się nie schowa, ten kryje!
Nominję @JamesVV
Komentarz usunięty przez autora