Żyjemy w erze zamachu na kulturę dobrych obyczajów. Kulturę wyższych wartości, a ludzie zdaje się dołączyli do tej kanibalistycznej uczty, podgryzając się co raz, w efekcie prowadząc do degeneracji wlasnej jak i w dalszym rezultacie całego społeczeństwa. Żyjemy w czasie ciekawym i jeszcze bardziej tragicznym. Nasz gatunek znajduje się na skraju zezwierzęcenia, a cały problem polega na tym, że owa degradacja znajduje się poza zasięgiem samoświadomości mas.

#przemyslenia #antynatalizm
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kj5s6f2dk7s54o:
1. Rodzina i jej prymat w codziennych dążnościach jako fundament zdrowego społeczeństwa.

2. Samoograniczanie swoich prymitywnych, zwierzęcych odruchów w celu pielęgnowania człowieczeństwa.

3. Dążenie do moralnej perfekcji poprzez przyjęcie wartości wyższych. Dbanie o wysoki poziom
  • Odpowiedz
Czy wy też tak macie, że nawet jak jest ładna pogoda i idziecie na rower, rolki czy jakkolwiek pędzacie czas na dworze to dopada was głeboki smutek, który mija dopiero gdy zapada wieczór? Gdy się ściemnia to jakoś paradoksalnie nastrój się poprawia.

#pytanie #wykopfeels
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bonnie_Springs: Istnieje coś takiego jak letnie zaburzenie afektywne sezonowe, nazywane potocznie letnią depresją. O ile zimowa wersja wynika z braku światła, o tyle letnia jest często reakcją na nadmiar światła i ciepła. Wysokie temperatury i ostre słońce mogą zaburzać produkcję melatoniny i wpływać na poziom serotoniny, co u niektórych osób prowadzi do pobudzenia, które przeradza się w niepokój, bezsenność i smutek.
Zapadający zmrok fizjologicznie daje sygnał do wyciszenia organizmu i
  • Odpowiedz