Pięć lat czekali kibice Lecha Poznań na awans zespołu do fazy grupowej europejskich rozgrywek, ale to ostatnie minuty meczu z Charleroi SC były w tym czekaniu chyba najdłuższe. Po dramatycznym, ściskającym serce pojedynku grający w dziesiątkę Lech pokonał Charleroi SC.
1
europejskie puchary, Jan Sykora, Wasyl Kraweć, Filip Bednarek, charleroi, Lech Poznań,Liga Europy
Korespondencja z Charleroi

O ile belgijski zespół Charleroi SC słynie z tego, że niemal nie zmienia swego składu i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niekumaty_: Ukrainiec był pierwszym, ale niejedynym graczem Lecha, który zaimponował. Belgowie są znani z tego, że oddają piłkę rywalom, więc i tym razem to zrobili. Poznaniacy przeważali w tym względzie wyraźnie, swobodnie konstruowali akcje, ale pod belgijskim polem karnym nie byli w stanie ich spuentować. Robili jednak ogromne wrażenie odwagą i pewnością siebie. Dawno polski zespół nie grał w taki sposób w pucharach, nie mówiąc już o tym etapie rozgrywek,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach