@Savage2999: Niech tylko Ćcigodni uważają na każdy gest i słowo jak im się łysy wicekapłan pozwoli naprzykładowo zatrzymać na kawę - jedna najdrobniejsza rzecz niezgodna z rytem wronieckim i Gospodarz kaplicy-celi się zagotuje i na odległość wyrzuci ich z "pielgrzymki" przynajmniej na 50 metrów, jeśli nie na dobre, i Łysy sam dojdzie, z krzyżem i głośnikiem czytając leśnym zwierzątkom katechizm ks. Spirago.
  • Odpowiedz
Misio był na wycieczce P-G twardziel; jak to mówili przed WW II prawosławni mieszkańcy Kresów: Boh, Car i Wojskij Naczalnik. Trzymał ćcigodnych za mordę, o--------ł ich wszystkich razem i każdego z osobna za wszystko, szmacił co się zmieści.
A teraz? Cichy jak kaczuszka, zrezygnowany. No, skapcaniał nam Misio kompletnie.

Ale wcale mi socjopaty nie żal.
Niszczący psychicznie i moralnie (tak!) swe ofiary, terroryzujący je z całą, brutalną bezwzględnością, szczujący jednych na drugich, odwalający publiczne sądy
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Film z kanału "Wroniecka", dnia: 10. 08, "KONIEC WRONIECKIEJ!!! (1) WOŹNICKI IDZIE NA...PIELGRZYMKĘ"! 2 min. ,10 sek., Misio podaje plan trasy.

Poznań - Wiedeń: załóżmy 670 km., tj., jak dla mnie, 7 godz. jazdy samochodem. Pieszo: 550 km., co daje, wg. gogle, 110 godz. pieszo.

Wiedeń - Econe (grób. arcyb. Lefebvre): 1000 km., 11 godz. jazdy. Pieszo: 900 km. 200 godz. .

Econe
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od okolo 9 do nawet kilkunastu tys km jesli wliczyc Jerozolime i jeszcze powrót, bo mowil ze powrót tez pieszo. Bite 2,nawet 3 lata drogi. Wszystko zalezy ile z tego to gadanie, ile faktyczny plan i potem ile planu uda sie zrealizować. Nie wydaje sie byc czlowiekiem ktory toleruje staly, duzy wysilek fizyczny.
Ostatecznie moze sie zniechęcic, przy zgrzytach finansowych, a takze wtedy, gdy nie zrobi duzego fermentu, bo idzie po rozglos
  • Odpowiedz
@PanZbigniew99: nie ma żadnych wątpliwości co do święceń Woźnickiego. Jego świecenia są ważne oprócz tych momentów kiedy nie są ważne np. kiedy trzeba się podporządkować woli przełożonych albo kiedy za chwile będzie już pan a nie ksiądz po decyzji Watykanu. W tych akurat momentach nikt nad Wielebnym władzy nie ma. Na ten sposób trzeba to rozumieć.
  • Odpowiedz
W kategorii cosplay przedsoborowy zwyciężają: Don Kichote z Wronieckiej, dzielnie walczący z posoborowiem i Sancho Pansa - wierny giermek błędnego rycerza, który zostawia dla niego rodzinę by ruszyć nawracać świat.
#wroniecka9
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przechodzą kolejne posoborowe pielgrzymki śmiechy chichy jakieś konferencje posoborowe a w jednej grupie to puścili sobie piosenkę rozrywkową przez tube co czcigodni o tym sądzą
#wroniecka9
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ponieważ już kilka osób nawiązało do filmu Łukasza Wybrańczyka z kanału Śmiem Wątpić, również dodam kilka słów od siebie:
Dla niektórych najwyraźniej było to zaskoczeniem, że poglądy teologiczne Woźnickiego są spójne z tradycyjnym katolicyzmem i że z punktu widzenia tradycjonalistów Woźnicki trafnie punktuje zmiany posoborowe oraz poglądy współczesnych księży. To prawda, nie jest to dla mnie zaskoczeniem i moim zdaniem nijak wpływa to na końcową ocenę Michasia.
Cały ten konflikt tradycjonalistów i
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matbed: tym bardziej, ze jest to człowiek, który nie traktuje tradycji katolickiej jako coś, o co należy walczyć, tylko używa jako narzędzia do generowania konfliktów. Z modlitwami to samo, są one instrumentalnie wykorzystywane do wywierania presji i osiągania swoich celów. Nawet sąd o tym mówił…
  • Odpowiedz
@matbed: I pamiętać trzeba, że to nie Woźnicki odkrył tę prawdę i nie jest jej autorem. Powtarza to, co od lat głoszą środowiska tradycji katolickiej, z Bractwem św. Piusa X na czele. Różnica jest taka, że Woźnicki robi to w sposób wulgarny, wręcz ordynarny. Obrażając wszystkich wokół. I jak napisał kolega Dylanek666 instrumentalnie wykorzystując liturgię i poglądy do swoich potrzeb. Uznając tylko te, które jemu są wygodne (np. kwestię władzy
  • Odpowiedz
Mam łóżko dla naszego kochanego Misia, które to P. Zbigniew ofiaruje, jako dar serca na trud podróży. https://wobroniemszy.pl/ 19 str.

Tego samego dnia, przed Mszą Św., w związku ze słowem wygłoszonym dzień wcześniej przez Ks. Michała Woźnickiego SDB wierni przywieźli dla Pana Zbigniewa- pracownika salezjańskiego wygodne, rozkładane łóżko polowe wraz z materacem.

Przed Mszą Św. łóżko zostało ustawione przy drzwiach do komórki bez okien, w której Salezjanie trzymają swojego pracownika.
To właśnie tam, lub w
masztalarski - Mam łóżko dla naszego kochanego Misia, które to P. Zbigniew ofiaruje, ...

źródło: comment_1660249093NDp1UhnUyDc8m1lqKtK9Po.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pojazdu


@masztalarski: "Pan ministrant, po otwarciu okna oświetlił podwórze lampą". xD "Nazywam się Jakub Sygarłowski i jestem ministrantem" (u komornika Bobka). Nie no, rola Łysego i zapewnianego przezeń sprzętu w tym wieloletnim skeczu jest nie do przecenienia. Facet ma nerwy (o ile mu tam coś zostało) z żelbetu, dość przypomnieć, jak dostał na służbie będąc w Nieszawie o------l od kapitana promu, że zrobił najgłupszą rzecz możliwą i jest od tej
  • Odpowiedz