Tak, będę grał z Orkiestrą, tak, będę prezesem Fundacji - oświadczył Jurek Owsiak po pogrzebie Pawła Adamowicza. Dodał, że ma nadzieję, iż śmierć prezydenta Gdańska nie pójdzie na marne i miliony Polaków powiedzą "nie" nienawiści.

W nagraniu opublikowanym w sobotę na Facebooku Jerzy Owsiak, założyciel i do czasu poniedziałkowej rezygnacji prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ogłosił, że ponownie przejmuje kierownictwo nad WOŚP.


- Powiem ci, Paweł, krótko: bierzemy się za robotę,
Dojrzała, mądra decyzja. I tylko jeden Jurek wie, ile go musiała kosztować. Ile trzeba mieć twardego charakteru, siły ducha, żeby takie burze nienawiści skierowane przeciwko sobie przejść i dalej być wiernym idei. Idei służby ludziom. Cierpiącym, słabym, chorym, bezradnym. Ludziom, o których inni zapomnieli, o których zapomniał zdrowy, beztroski świat. Ludziom samotnym w cierpieniu. I dzieciom, którym Orkiestra daje szansę na zwykłe życie.
Nie zapominajmy o tym. Bo przecież o to tak
@Horkheimer: To przykre, co mówisz. Jestem przekonany, że się mylisz. Patrzysz na ludzi na zimno, jakby byli maszynami, bez prawa do emocji, do kryzysu, do zamknięcia się w sobie i powiedzenia, że ma się wszystkiego dość. A Jurek jest tylko człowiekiem, nie maszyną. Ma prawo do słabości, jak każdy z nas. Ważne, że potrafi je pokonywać.
Szkoda, że nie widzisz w nim człowieka...