@llorT: czy ja wiem czy w sedno. glupie usprawiedliwianie sportowcow. jak nie masz w sobie checi dazenia do perfekcji, stawania sie lepszym itd to nie zostajesz sportowcem tylko kasjerem i odbebniasz swoje. i glupkowate porownania co mamy najlepszego na swiecie... a czy ktos mowi ze polacy maja byc najlepsi na swiecie? wystarczy ze beda w szeroko pojmowanej czoloce, nawet europejskiej, nie swiatowej...
  • Odpowiedz
@Perlo: Każdy ma prawo do własnej interpretacji, nie uważam, żeby głównym celem tego tekstu była obrona naszych marnych kopaczy. Problem jest głębszy niż sam futbol.
  • Odpowiedz
Historia sprzed kilku lat. Bartłomiej Grzelak zatelefonował wówczas do jednego z dziennikarzy sportowych.

Oglądam mecz Arki, a tu telefon od Bartka Grzelaka: „Gówniarzu!” – zaczął. „Jaki gówniarzu? Jesteśmy w tym samym wieku” – odpowiadam. „Nie jesteśmy!” – przekonuje. „Jesteśmy” – twierdzę. „Nieważne!” – ucina to Bartek i dodaje: „Nasrałeś sobie we własne gniazdo! Masz p--------e na Legii!".


Komentarz do całej historii ze strony weszlo.com:

Bartuś
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na dzisiaj dwie anegdoty.

Dawne czasy, Dariusz Kubicki zostaje trenerem Legii. Na jednym z pierwszych treningów, chcąc popisać się, gdzie to on grał, wymyśla kompletnie bezsensowne ćwiczenie. Ustawia piłkarzy na linii końcowej i mówi tak: – Słuchajcie, sprawdzę waszą wiedzę na temat piłki. Będę wymieniał nazwy klubów. Jak wymienię nazwę klubu z Premiership, na przykład „Chelsea”, to biegniecie tam do znacznika sprintem i wracacie. Ale jak powiem „Nottingham Forest”, to nie biegniecie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do tej pory wydawało nam się, że jeśli piłkarz Legii może przegrać z Irlandczykiem, to najprędzej ten w------l miałby miejsce w jednym z popularnych w Warszawie Irish Barów.


#heheszki #weszlo #legia #polskapilka
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień z życia Jacka Kurowskiego, reportera TVP. Rzecz dzieje się na zgrupowaniu reprezentacji Polski we Wronkach kilka lat temu.

Scena pierwsza


Jacek Krzynówek przy recepcji.


Kurowski:
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gert: O to prosiłeś? Była tutaj dwa miesiące temu.

Lotnisko Okęcie w Warszawie, drużyna Legii wraca z meczu z Sampdorią Genua (2:2). Jeden z młodych dziennikarzy chce porozmawiać z bohaterem meczu, strzelcem dwóch bramek, Wojciechem Kowalczykiem. Nie ma jednak pojęcia jak młokos wygląda. Podchodzi do bardziej doświadczonego pismaka.


- Przepraszam, który to Kowalczyk? - pyta
  • Odpowiedz
@mecenas_rolski:

Hmm to może ta anegdota ze Szczęsnym to po prostu taki żarcik z szatni?

Skoro nie wiadomo jacy dziennikarze itp, tym bardziej że napisane 'stanowisku w jednej z największych polskich gazet' to by było napisane raczej kto...

Czasami tak jest że fajne historie, są tak fajne że potem wyciekają dalej i ta historia mogła być tylko takim heheszkiem z szatni Legii, a potem ktoś podsłuchał wyciekło dalej i uznano
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach