Odizolowałem się. Tak ustaliłem sam ze sobą, gdy poczułem, że ta atmosfera negatywnie na mnie wpływa. Teraz liczy się zdanie trenera klubowego, asystentów i selekcjonera. Może trochę tracę, bo nie przeżywam emocjonalnie tego, co się dzieje na trybunach – czy jest wsparcie, czy nie – ale jest to poza mną. Cieszę się treningiem, meczem, atmosferą w szatni. Żyję drużyną i koniec. Poza tym można się śmiać, ale jednak jestem piłkarzem reprezentacji Polski.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach