Śmiertelny wypadek saneczkarza w Vancouver

Jeszcze się igrzyska nie zaczęły, a już pierwsza ofiara. Do tego prowadzi dosłowne rozumienie idei "szybciej, wyżej, dalej"... Ponoć jechał 140 km/h. Dla "delikatnych" - krwi nie ma, ale jak ktoś ma wyobraźnię, to sama świadomość tego co się stało w momencie uderzenia jest dość makabryczna...
z- 32
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #




