Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka ciekawostka
Pani Tremont aka Chalfont od której kupiła dom kobieta mieszkająca w domu Sary Palmer to mieszkanka Conveniance Store. Kobieta o takim nazwisku pojawia się również w 2 sezonie ze swoim wnukiem jako sąsiadka gościa z fobią po czym znika oraz w FWWM daje Laurze zdjęcie które ona wiesza w pokoju. To nazwisko pojawia się również podczas śledztwa ws. Teresy Banks. W miejscu gdzie stała jej przyczepa Chet Desmond znajduje pierśień.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

NA YT już można znaleźć utwory z oficjalnej ścieżki dźwiękowej (oczywiście polecam kupić obydwa krążki), wrzucam pełną wersję utworu Night (oczywiście Badalamenti), który wybrzmiewa w tle w scenie podczas której dowiadujemy się


Jest klimat.
#twinpeaks #muzykafilmowa #soundtrack
parys88 - NA YT już można znaleźć utwory z oficjalnej ścieżki dźwiękowej (oczywiście ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przed chwilą skończyłem oglądać ostatni odcinek Twin Peaks. Właściwie to przez cały sezon nie starałem się samemu interpretować fabuły, zrozumiałem niewiele ale to chyba nie jest najważniejsze. Cały 3 sezon oceniam bardzo pozytywnie. Zachwyciła mnie cała ta estetyka, ciekawe ujęcia, klimat i muzyka. Piękna sprawa. Całkowicie inne doświadczenie niż przy popularnych serialach. Szanuję i polecam #twinpeaks i szkoda, że to już koniec, bo 18 odcinków zleciało bardzo szybko.

To teraz
Fristo - Przed chwilą skończyłem oglądać ostatni odcinek Twin Peaks. Właściwie to prz...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lynch, fjucie, po obejrzeniu trzeciego sezonu twin peaks wiem jeszcze mniej niż po drugim, jak można zaorać mózg widza i nic nie wyjaśnić? Po pierwszym chociaż było wiadomo kto Laurę zabił...
#twinpeaks #lynch #davidlynch
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gapcioq: Oczywiście masz rację, że jest tu masa wolnego miejsca dla własnych interpretacji.
Jednak jeśli wszystko obejrzysz i dokładnie przemyślisz to moim zdaniem, nie mamy tu do czynienia ze snami Coopera, tylko z jego drogą do "upieczenia dwóch pieczeni na jednym ogniu" - ocalić Laurę i pokonać Judy. Nawet jeśli wymaga to od niego podróżowania w czasie i alternatywnych rzeczywistościach (Cooper - Richard, Diane - Linda, Laura - Carrie).
  • Odpowiedz
@gapcioq: Tak szybko i zwięźle to nie da się wytłumaczyć nawet tego, co się o----------o w ostatnim odcinku a co dopiero w całym sezonie...
  • Odpowiedz

Dopóki nie skończyłem (a raczej przemęczyłem) oglądania 3 sezonu i nie zacząłem czytać opinii i recenzji owego nie wiedziałem, że w tym kraju jest tylu domorosłych koneserów kina, filozofów i intelektualistów. Poza pojedynczymi momentami i motywami całokształt wychodzi tak słabo, że słabsze są tylko opinie wychwalające ten twór pod niebiosa. Naturalnie jeśli tej opinii nie podzielasz i uważasz trzeci sezon za pseudointelektualną papkę, która zabiła magiczny klimat starego Twin Peaks, po prostu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pan_skala: Zdarzaja się i tacy. Dla mnie 3 sezon jest o poziom niżej od średniego 2. Za dużo Lyncha w Lynchu, za mało genialności 1 sezonu i początku drugiego. Czyli życia małego miasteczka, intryg, zwrotów akcji i pełnokrwistych bohaterów pobocznych mających swoje dążenia, miłostki i sekrety. O postaciach z 2 pierwszych sezonów można gadać długo, postacie z 3 to dolepione bezbarwne zapychacze i przerywniki pomiędzy wizjami Lyncha. Nie spadł wiele
  • Odpowiedz
@pan_skala: Pierwsze dwa sezony były dobre właśnie dlatego, że nie było w nich za dużo Lyncha. To znaczy, zrozummy się dobrze: surrealistyczne wstawki były bardzo dobre - ale właśnie dlatego, że były tylko wstawkami, swoistą przyprawą do znakomitego dania. To, co przyciągało, co fascynowało, co wciągało to była znakomita fabuła, tajemniczość, zagadkowość - a Karzeł, Olbrzym, Bob i Czarna Chata tylko to wszystko podkreślało, wzmacniało, sprawiało, że całość była jeszcze
  • Odpowiedz
Moim zdaniem warto było oglądać dla 16 odcinka, i przebudzenia Cooper'a. Ten odcinek to po porostu fenomen na miarę finału sezonu drugiego. To jak długo kazali nam czekać na przebudzenie Coop'a, to jakie emocje wywoływał Dougie przez te 15 długi odcinków, oraz z jakim rozmachem toczył się 16 odcinek to majstersztyk.
Jak złożę fabułę w całość to może docenię kolejna dwa odcinki, ale skłaniam się na razie do opinii, że finał to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ok, to w takim razie było 12 odcinków z Dougiem :) Od zaskoczenia, przez irytacje jego nieporadnością, aż po fascynacje jego dobrocią.
  • Odpowiedz

@MKu8ar: od 22 min oglądaj bo wtedy zaczyna się omówienie 18 odcinka i jest dużo ciekawych rzeczy. Moja interpretacja jest jednak smutniejsza:

Zło zwycięża, a Judy/Matka widząc co się dzieje i, że Coop jest bliski uratowania Laury przenosi ja w inny wymiar. Ciało tego faceta w salonie, to w jakiej okolicy mieszka sprawia, że jest ona kobieta upadłą.
Coop musi uratować Laurę i zniszczyć Matkę, czyli "upiec dwie pieczenie na
  • Odpowiedz
@PainItBlack: A może to nie jest wymiar stworzony przez Judy, tylko przez Strażaka? Cooper bardzo szybko dociera do Laury, bo dostał od niego wskazówki. Może to Judy jest tutaj ofiarą, celem tej całej maskarady? Strażak tworzy nowy wymiar żeby zniszczyć tam Judy, bo jednocześnie jej unicestwienie zniszczy ten wymiar. W ten sposób ratuje ten świeżo uratowany pierwszy wymiar gdzie Laura została uratowana.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach