eeh, najpierw żałoba po #breakingbad, a teraz po #truedetective. Cieszy jednak, że telewizja zaskakuje świetnymi serialami prawie każdego roku i obecnie stanowi większą intelektualną ucztę niż kinematografia. Do nowego sezonu Detektywa podejdę z jak największym entuzjazmem, chociaż ciężko mi sobie wyobrazić, żeby przebili klimat tego sezonu, jak i świetną grę aktorską Woodyego i Matha.
Beka z januszy teorii spiskowych którzy spodziewali się nie wiadomo czego po finale. Ja obejrzałem od razu jak pojawiło się na zatoce o 4:00 w nocy i bardzo mi się finał podobał. W pewnym momencie miałem normalnie ciary, kto oglądał pewnie wie kiedy. Nic mnie zawiodło bo niczego więcej się nie spodziewałem. Chciałem tylko dobrego zakończenia fenomenalnego sezonu i takie dostałem. I dobrze że trochę rzeczy zostało niewyjaśnionych, w następnym sezonie nie