• 5
@HyperX O tak, soundtrack jest kwintesencją nieprzewidywalności tego serialu. Już samo intro jest dość zaskakujące, jeśli o dobór utworu chodzi.
  • Odpowiedz
@kam_il_son: "Better Call Saul" - miejscami kamera pracuje tak, że wychodzi Hopper, świetne światło;

"Carnivale" - zdjęcia i w ogóle strona wizualna to atuty tego serialu (fabułę ma pokręconą dość).

Ponadto początkowe sezony CSI zawierały zabawy z nawiązaniem do popularnych filmów (a'la American Beauty itd).
Pierwszy sezon "True Detective" z tym specyficznie sączącym się światłem... Solidne rzemiosło w "Criminal Minds" (np światło w najowszym sezonie - rewelacja)
  • Odpowiedz
@DynPydro: Ponad połowa tego przemówienia to był zdaje się cytat z tej Juany Fernandez (fikcyjnej co prawda, więc to były słowa Sorrentino, aczkolwiek nie samego Piusa-Lenny'ego), która mówiła te słowa do chorych dzieci, więc infantylność raczej była na miejscu. Akcja z zawałem faktycznie średnia, ale pewnie chcieli zrobić sobie furtkę do drugiego sezonu.

Tak w ogóle to jeśli chodzi o finałowy odcinek miałem nie do końca dobrą kopię i ostatnia
  • Odpowiedz
@Kamienie: Szkoda, że to już koniec. Serial urzekł mnie swoją budową. Zaczyna się jak typowy komediodramat a kończy jak mocny dramat. Im dalej w serial tym robi się poważnie, chociaż całość ogląda się lekko i z uśmiechem na ustach, mimo, że porusza ciężkie i głebokie temat. No i te sceny, które po prostu kładą na łopatki jak np. papież odbijający piłeczkę tenisową czy to. Dziękuje Pan Sorrentino za najlepszny serial
hsarz - @Kamienie: Szkoda, że to już koniec. Serial urzekł mnie swoją budową. Zaczyna...
  • Odpowiedz
#theyoungpope pierwszym odcinkiem mnie zachwyciło. W drugim już zauważyłem, że sceny mocno przegadane. Obejrzałem trzeci i nadal akcja stoi w miejscu. Oglądać dalej czy przerzucić się na Goliatha?
Trochę żałuję, że zrobili z tego taką ekscentryczną mieszankę czarnego, patetycznego humoru. Obejrzałmbym takie intrygi w Watykanie coś ala z Bossa.

#seriale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nicky_santoro: Nie masz co się nastawiać na akcję. Większość recenzji powstawała chyba po przedpremierowym pokazie dwóch pierwszych odcinków, kiedy wszyscy myśleli, że będzie druga "Rodzina Borgiów". Tymczasem antyklerykalne wątki zeszły na dalszy plan (chociaż niepokojące by było, gdybyś zauważał tylko czarny humor). Ja jako niekatolik, oburzony różnymi działaniami Kościoła, nie narzekam, bo dzięki stylowi Sorrentino powstał najlepszy pod względem artystycznym serial ostatnich lat.
  • Odpowiedz
Obejrzałem ostatnie dwa odcinki The Young Pope i muszę odwołać swoje wcześniejsze słowa (właściwie to powinienem je odwołać już 2 tygodnie temu, gdzieś w połowie sezonu): serial nie był ani trochę "gimboateistyczny", wręcz przeciwnie. Z jednej strony poważny i dorosły, z drugiej z niemałą dawką subtelnego humoru. O ile na początku faktycznie mógł nazywać się House of Cardinals, o tyle od połowy przeistoczył się pełnokrwisty dramat i opowieść o postaciach, nadziei,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LibertyPrime: rozpisałem się jak to Sorrentino się bawi, puszcza oczko, gra na emocjach, skłania do refleksji i jednocześnie trzyma fason. A potem usunąłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) To po prostu jego serial, od A do Z, scenariusz, cała realizacja, pewnie jakby był papieżem to właśnie jego pontyfikat tak by wyglądał.

I chyba jeszcze nie widziałem tak napisanych postaci, ludzie z krwi i kości, wszyscy zrównani z
  • Odpowiedz