@GraveDigger: zawsze można włożyć do terrarium jak są jeszcze takie malutkie [dobrze kojarzę, że takie mikrusie są, jak są młode?]. A potem można patrzeć jak powoli rozpycha terrarium, później zjada kota, później wredną sąsiadkę a na końcu wybiega radośnie na ulicę by siać mord i zniszczenie :D

Chyba leki mi szkodzą.
  • Odpowiedz
No więc moje terrarystyczne mirki robię domek do hodowli karaczanów argentyńskich, o takich. wygląda to tak: plastikowe pudełko ze styropianem od spodu, aby ciepło nie uciekało, na to folia aluminiowa i kabel grzewczy żeby ciepło miały i mnożyły się na potęgę. Jak skończę to wrzucę zdjęcia szczęśliwych mieszkańców, którzy na razie siedzą w misce :) :)

edit. Może tego nie widać, ale w tej misce jest prawie 70 dorosłych i przynajmniej drugie
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W gimbazjum angielskiego uczył mnie młody praktykant, niski, blady jak wampir i ogólnie wątłej budowy. Nasz mały nauczyciel od angielskiego bez przerwy się wszystkim chwalił, że hoduje wielkie węże typu anakonda czy pyton siatkowy, prawdopodobnie chciał się popisać przed gimbusami i zyskać powszechne uznanie oraz szacunek. Sprawy nie potoczyły się po jego myśli, bo od tamtej chwili zyskał pseudonim "snakeman" i ilekroć przechodził przez korytarz słyszał za sobą ciche acz intensywne świszczące
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GraveDigger: Sam fakt chamskiego oszustwa w moim mniemaniu skreśla go na zawsze. Tym bardziej, że go było stać na te króliki bez takich cyrków. Środowisko terrarystyczne powinno tępić takich ludzi.
  • Odpowiedz
Wczoraj, po 28 dniach odbierałem kokon Encyocratella olivacea. Mini fotorelacja.

Widok na kryjówkę przed działaniem

Po otwarciu samica zaciekle broniła kokonu
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach