Mosze przyszedł do rabina i się żali.
- Rebe, jaki u mnie ciasnota. Dzieci moje, teść, teściowa, siostra, szwagier ich dzieci ... do tego hałas, żona krzyczy, dzieci płaczą, teściowa zrzędzi. Co ja mam robić?
Rabin poradził mu:
- Mosze, ty kup sobie kozę.
Mosze posłuchał rady i zrobił to, co radził mu rabin. Po kilku dniach jednak Mosze znów przyszedł do rabina i mówi.
- Rebe, coś ty mi doradził? Teraz jest jeszcze gorzej, niż
- Rebe, jaki u mnie ciasnota. Dzieci moje, teść, teściowa, siostra, szwagier ich dzieci ... do tego hałas, żona krzyczy, dzieci płaczą, teściowa zrzędzi. Co ja mam robić?
Rabin poradził mu:
- Mosze, ty kup sobie kozę.
Mosze posłuchał rady i zrobił to, co radził mu rabin. Po kilku dniach jednak Mosze znów przyszedł do rabina i mówi.
- Rebe, coś ty mi doradził? Teraz jest jeszcze gorzej, niż







Do Goldberga czytąjacego na ulicy „Der Sturmer” podchodzi Silberstein i mówi z niesmakiem:
– Izaak! Dziwię się, że czytasz tę szmatę!?! Na co Golberg:
– Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezcześcili synagogę… A jak czytam to – to od razu: Żydzi opanowali banki! Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi rządzą swiatem! Aż przyjemnie się to