@Kangel: Związane jest to z pewnym wydarzeniem z drugiego sezonu, gdzie w Winterfell taki pewien gość który obecnie siedzi na torturach urządził najbardziej epicki melanż w dziejach. Aż chata poszła z dymem.
@Czarnaryba:


- W czasie sceny na statku, gdy czerwony kapłan "naprawia"jego rękę, ratuje go od śmierci (zakładając, że rana była śmiertelna). Może to być odebrane jako ponowne narodzenie.


- Wydarzenie ma miejsce na morzu, w morzu jest sól. Rana dymiła, więc jest dym.


- Victarion zamordował swoją żonę, bijąc ją na śmierć ręką, którą później uzdrowił Moqorro. Może to być odniesienie do Nissy Nissy, a światłonoścą byłaby wtedy jego ręka.


-
można Cię łatwo zeskanować przez skrzynie.


@Vojak: No to jest jego największa wada.

No właśnie wszystko zależy od sytuacji. Ale jak ktoś rozbraja, to pewnie tak jak pisałeś mierzy w trupa, więc po ptokach. Dla mnie to najlepsza kampa na B - choć daaaawno nie grałem :(
@nie_policjant: To żaden spoiler. Dobrej książki.księgi nie popsujesz takimi "smaczkami". Spoilery szkodzą tylko gównianym historiom opierającym się na zaskoczeniu, to jedyne wartości.

Jak np. zaspojlerujesz Mistrza i Małgorzatę, żeby odebrać zupełnie radość czytania? Większość najciekawszych faktów wywoła raczej "wtf" niż "ojej co teraz" ;)

A jeśli fabuła utworu wygląda: Kochamy się, umiera kochanek, kochanka nie umiera, ale zabija księdza na końcu, a w międzyczasie bije się na ulicy z zombiakami, to