Staram się zrozumieć kawałek Sokoła "Myśli wyblakłe". Nie czaję jednego - Kazek rzucił kamieniem, Witek nim oberwał, potem Kazek podbiegł i poprawił z buta i dyńki, wybił Witkowi zęby, zajumał koszulę, po czym w 3 zwrotce wygląda na to, że Witek i Kazek to best friends forever, dymają tą samą laskę pod jednym dachem i w ogóle... Ktoś mi wytłumaczy ocb?