Allen napił się magicznego napoju z gumi jagód i zaczarował najpierw Jacka a potem Dinga
normalnie szok co gość zrobił w każdym z tych dwóch spotkań, może nie grał super, po prostu wbijał, ale to wystarczyło bo ani Jacek ani Ding nie mają mocnej psychiki, co już pokazywali wielokrotnie od X lat, więc wystarczyło grać stabilnie, grać swoje i Allen tak zagrał od połowy spotkania czy to z Dingiem czy z Lisowskim
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A myślałem, że to Lisek s--------ł xD To co Ding odwalił, to masakra. 6:2 po pierwszej sesji a w drugiej taka padaka. Przecież Allen nie grał jakiegoś super snookera, po prostu Ding nie zaproponował nic i dostał drugą sesję 8:1 w dupę. Koleś tyle lat siedzi w tym interesie, a psychę dalej ma jak u juniora. Dziwię się, że on cokolwiek w życiu wygrał.
#snooker
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Alen nie bierze jeńców w tym turnieju. Każdy jego mecz wygląda tak samo. Najpierw gra padake, potem odrabia straty, a na koniec funduje wraz ze swoim przeciwnikiem festiwal naprzemiennego farta i pecha, z którego poczciwy alimenciarz dotychczas zawsze wychodził zwycięsko

#snooker
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach