Może się to zemścić na Higginsie, że jednak nie wykorzystał do końca kiepskiej dyspozycji Ronniego z początku meczu. Sam tak naprawdę cudów nie grał, raczej wykorzystywał błędy, ale jednak biorąc pod uwagę, że miał 3-0 i mocno rozgoryczonego Ronniego to mógł z tego więcej wyciągnąć.
#
snooker