Wracając do mojej dzisiejszej historii o potrąceniu jakiegoś kundla:
Ojciec mojego dobrego kumpla jest weterynarzem i kiedyś pojechał do jakiejś wsi na wezwanie do krowy,i pech chciał że swoim suvem przejechał psa. Dosłownie go rozjechał. Właścicielka wybiegła i mówi: "OJ doktor przejechałeś mi psa" a on na to
"niemożliwe, wasz nie był taki płaski"
#heheszki #siekierasays
Ojciec mojego dobrego kumpla jest weterynarzem i kiedyś pojechał do jakiejś wsi na wezwanie do krowy,i pech chciał że swoim suvem przejechał psa. Dosłownie go rozjechał. Właścicielka wybiegła i mówi: "OJ doktor przejechałeś mi psa" a on na to
"niemożliwe, wasz nie był taki płaski"
#heheszki #siekierasays














#heheszki #siekierasays #suchar