Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, i jak deszcz późny, co nasyca ziemię. Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą Judo? Miłość
@agaja: wlanie. Też na Lednicy byłam 2 razy. Na pielgrzymki też się chodziło. Zawsze jakaś taka pustka chwilowo zostaje. Chociaż człowiek jest tak mega szczęśliwy i naładowany dobrymi emocjami..Oderwanie od rzeczywistości i czyste szczęście i dobro. Całą rzecz w tym, żeby to zatrzymać na dłużej. A nie tylko na moment.