Pistolet błysnął, padł strzał, a echo zatańczyło między opustoszałymi saloonami. Bandyta runął na piasek, a Joe spojrzał na dym unoszący się z lufy i mruknął: „Dymiący los, mój stary przyjacielu, znów uratowałeś mi skórę.”

Odgarnął kurz z płaszcza i ruszył w stronę zachodzącego Słońca, gdzie czekał na niego nowy koń, nowy burbon i zapewne nowe kłopoty.

KOSTKI NABOJE "DYMIĄCY
RGFK_PL - Pistolet błysnął, padł strzał, a echo zatańczyło między opustoszałymi saloo...

źródło: 612738320_1331709158977751_157670403048367824_n

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach