Bawi mnie niesamowicie ten narodowy kult jednorękiego mitomana i płacz polaczków jak ktoś czarno na białym rozlicza tę wielką „karierę” ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wiecie co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Ten mityczny geniusz techniczny i najlepszy kierowca generacji którego bał się sam Alonso przez 5 lat w solidnych bolidach wygrał zawrotny… JEDEN wyścig. I to jak? Hamilton wjechał w tyłek Raikkonenowi w alei serwisowej na czerwonym świetle, eliminując dwóch faworytów naraz
Wiecie co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Ten mityczny geniusz techniczny i najlepszy kierowca generacji którego bał się sam Alonso przez 5 lat w solidnych bolidach wygrał zawrotny… JEDEN wyścig. I to jak? Hamilton wjechał w tyłek Raikkonenowi w alei serwisowej na czerwonym świetle, eliminując dwóch faworytów naraz













