dość słaby ten film, jednak ten oscar leo naprawdę był z litości, bo na pewno nie za ten film
scena z niedźwiedziem była ok, chociaż mało realistyczna, bo skaczący po nim niedźwiedź powinien mu pogruchotać kości a nie tylko podrapać, dalej już tylko gorzej, leo nie może się ruszać, zostawiają go i nagle ożywa, rany same się leczą podczas gdy główny bohater pływa sobie w lodowatej rzece nie dostając odmrożen, kostka na
scena z niedźwiedziem była ok, chociaż mało realistyczna, bo skaczący po nim niedźwiedź powinien mu pogruchotać kości a nie tylko podrapać, dalej już tylko gorzej, leo nie może się ruszać, zostawiają go i nagle ożywa, rany same się leczą podczas gdy główny bohater pływa sobie w lodowatej rzece nie dostając odmrożen, kostka na








Ja ledwo dotrwałem do końca...
Ładne krajobrazy... I tyle :P