Mirki mam #cool story. Czas akcji: #real. Miejsce akcji: dziś, godziny wieczorne.
Otóż udałem się tam, żeby bratankowi sprezentować jakieś czaderskie hot-wheelsowe elementy, bo młody niedługo ma urodzinki i ma zajawkę na samochodziki. Ma ich chyba milion marginesem mówiąc. Zrobiłem też ogólne zakupy i stoję już przy kasie. Wszystko skasowane, ale prezent nie. Skanowanie kodu jak i ręczne wklepywanie nie działa. Kasjer chwyta za słuchawkę, podkręca bajerę.
Kolega mi płacze, że poszedł do pracy do #real, by troche dorobić i dziś siedział na kasie 4h. Dostaje około 7zł na godzinę, ale dziś miał 14zł różnicy w kasie na minus i twierdzi, że mu to odliczą od wypłaty. Praca na umowę zlecenie. Co na to prawo?
" Dla mnie to ja jestem najlepszy, jeśli bym tak nie myślał, nie byłbym ambitny. (…) Może tak nie jest w rzeczywistości, ale ja uważam, że jestem najlepszy”.
Komentarz usunięty przez autora