izi w moim top3 bitów dżejmsa. wizjoner, nawet trapowi producenci to dilla babies, te 'zglitchowane' hihaty w trypletach pod koniec taktu w co trzecim bicie od paru ładnych lat ( ͡° ͜ʖ ͡°) #rap #rapsy #czarnuszyrap
takitutej - izi w moim top3 bitów dżejmsa. wizjoner, nawet trapowi producenci to dill...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"wiedziałem że tak będzie" molesty, czyli jak zmarnować zajebisty bit, ba, zmarnować (vienio) tak zajebisty głos żeby nie powiedzieć absolutnie nic wartego wysłuchania xD

#rapsy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Penektomia: Oglądałem taki dokument o hip-hopie i dziwiło mnie, że dla tak wielu osób najważniejszym wydarzeniem dla tej kultury w Polsce było wydanie ,,Skandalu".
  • Odpowiedz
Wie ktoś może jak nazywała się nuta, lub chociaż wykonawca w której refrenie/bridge'u było coś w stylu: "Nie mam pojęcia co ona tam śpiewa" lub "Nie wiem co ona tam gada".
Ogólnie kawałek jest raczej ze znanych w klimacie chill beat.
Raczej rap.
#szukampiosenki #muzyka #rap #rapsy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"god will probably have me on some real strict shit, no sleeping all day, no getting my dick licked"

klasyk. ciekawe, czy faktycznie notoriuszka tak źle traktują tam u góry. Biggie to GOAT, ale niektóre linijki do dziś powodują uniesienie brwi - zwłaszcza ta o ojcu pewnej loszki #rap #rapsy #czarnuszyrap
takitutej - "god will probably have me on some real strict shit, no sleeping all day,...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

BIEDA R---------A SYSTEM WARSZAWSKI
BIEDA PISZCZY NA WILDECKIM, PISZCZY NA ŁAZARSKIM
MOJA DZIELNICA- TUTAJ ZAPIJA SIĘ SMUTKI
CHOCIAŻ WARSZAWA NIE POKOCHAŁA WÓDKI
ZA STRACONY CZAS, SMUTKI I ROZCZAROWANIE
NIGDY NIE UFAJ KOBIECIE, CO MA PORYTĄ BANIĘ
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przez podejściem do albumu słyszałem tylko KRIT HERE, więc oczekiwania były mega wysokie. jak całość wleciała na streamingi, to odpaliłem sobie na spotifaju - tak się złożyło, że zacząłem od ostatniego numeru i wow, co za produkcja. ten kontrabas, przejścia na 808, jakieś momenty z jazzującymi bębnami. pełen zajawy przesłuchałem parę razy od deski do deski i niestety zawód, jest kilka kozackich tracków (wcześniej wspomniane + learned from texas, ten z lil
takitutej - przez podejściem do albumu słyszałem tylko KRIT HERE, więc oczekiwania by...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach