#metal #rapmetal #hardcorepunk #nyhc
#cultowe (584/1000)

Biohazard - Failed Territory z płyty State of the World Address (1994)

Zasłuchiwałem się w tym albumie jeszcze na długo przed erą Internetu (no przynajmniej u mnie w domu), bo dostałem kasetę razem z zestawem wielu innych kaset od męża mojej kuzynki.
cultofluna - #metal #rapmetal #hardcorepunk #nyhc
#cultowe (584/1000)

Biohazard -...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cult_of_luna: Nie no spoko :) Bardziej mialem na mysli ciag zdarzen jakie mialy miejsce na poczatku lat 90-tych a nie to czy kapela gra HC czy NU. Nawiazanie do Korna jest z racji tego ze debiut zostal wydany jesli sie nie myle w 1994r i dokladnie w tym czasie przypada najwiekszy hype na Biohazard (wlasnie w momencie wydania wspomnianego przez Ciebie 'State of the World Address') Oczywiscie masz racje ze
  • Odpowiedz
@leaving_meaning: pisanie o fenomenie Biohazard i żeby go zrozumieć musiałbyś zestawić z punkiem przełomu lat 80 i 90 w PL. Też pojawiały się kapele, które niosły ze sobą sztandary niezależności, DIY, punk, hc... Oczywiście scena NY wtedy była o wiele bardziej do przodu niż nasze polskie punki (choć czy ja wiem? ;) ). Zwyczajnie w świecie mieli za sobą klubową publikę, która nosiła ich na koncertach, do tego zaangażowane uliczne
  • Odpowiedz
@cult_of_luna: hehe, Clawfinger tylko dla koneserów ;) Ale przyznam że jak usłyszałem jako nastolatek ich szlagier na literę N, to zrobił na mnie wrażenie. Chwilowe :p
  • Odpowiedz
#metal #rock #rapmetal #crossover
#cultowe (375/1000)

Body Count - Surviving the Game z płyty Born Dead (1994)

Lubie slejerowate riffy w tym numerze. Szczególnie ten pod zwrotką (od 1:07) przypomina styl Kerrego Kinga z czasów South of Heaven - i w strukturze riffu, i w harmoniach z drugą gitarą ( ͡° ͜
cultofluna - #metal #rock #rapmetal #crossover
#cultowe (375/1000)

Body Count - S...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@CulturalEnrichmentIsNotNice: to, jak Patton wołanie zmienił się nie do poznania pomiędzy końcówka lat 80tych a takim Angel Dust, to szok. W pierwszym Mr Bungle znajdziesz jeszcze ślady tego wokalu z The Real Thing, ale potem to już na szczęście zniknęło. Najwybitniejszy wokalista ever. Amen.
  • Odpowiedz