Wiadomo że Polski rap (oprócz nielicznych wyjątków) to syf i kiła, ale chyba nikt nie zaliczył większego regresu niż Quebonafide xD O ile do czasu Eklektyki wszystko było nawet spoko, to potem, cytując słynnego skorupiaka o wielu odnóżach - to jest dramat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeszcze Egzotyka jako album koncepcyjny była ok, ale Soma to już tylko wycie, proste rymy i narzekanie na sławę. Myślałem że gorzej
Jak dla mnie Que jest gosciem ktory w pl rapie zaliczyl najwiekszy regres. Eklektyka do tej pory znajduje sie u mnie w scislej topce plyt jakie wyszly. #!$%@?, ta plyta miala wszystko. Jak pierwszy raz to przesluchalem to serio poczulem to 'wchodze jak Rock'n'Roller'. Ten luz, przebojowosc, skladanie rymow, przemyslenia. Tu siedzialo wszystko. Ezoteryka byla sluchalna ale juz mniej blyskotliwa. Egzotyka piekny projekt - okropnie sie wynudzilem sluchajac. Pozniejszej tworczosci nie chce
@harnas_sv: Ale uwazam, ze zaliczyl regres. Nie chodzi mi tylko o to co nagrywa. Dla przykladu Taco - sporo tego co wypuszcza mi kompetnie nie siedzi lecz uwazam, ze gosc sie niesamowicie rozwija. Bawi sie muzyka, podspiewuje, zmienia tempo, nagrywa na roznych bitach. Quebo stal sie troche swoja karykatura. Sporo spiewania ktore mu dalej nie wychodzi, swoje dawne przemyslenia zamienia w prawdy objawone na ktorych opiera koncept plyty (przez to nie
via Wykop Mobilny (Android)
  • 15
#quebonafide
Ja tam jestem za nim, najpierw #!$%@? mu mózg swoimi piskliwymi glosikami piszczac candy na koncertach #!$%@? gimbusiary z wykopu między innymi o ile was wasze matki dziwki puściły a pewnie tak bo chciały żebyście były szybko zalane jak rodzicielki w końcu geny a teraz będziecie #!$%@?ć że nie tego oczekiwaliscie
Pluje na was #!$%@?
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@kopytakonia: o tym że nic nie miał a teraz ma.

#!$%@? w to o czym rapują, ale jak to robią. Que miał niesamowite flow i energię od samej Eklektyki (która nadal jest najlepsza płytą) i on do takiego stylu pasował. W pełni rozumiem, że chce przekazać w ten sposób emocje, ale szczerze po 2 latach oczekiwania nie tego się spodziewałem. To jest moja opinia do której mam prawo, w dalszym ciągu
@trll: jednak ta płyta brzmi jednak inaczej, tekstowo nawiązuje może do rzeczy o których już nawijał, ale takiej nostaligcznej nawijki i depresyjnego flow nie było (a raczej było, ale w jakichś pojedynczych trackach). Ja nadal czekam na #!$%@?ęcie, bo 15 tracków w tym guście to przesada...