w sumie to nie lubię tylko 2 grup zawodowych

1. psychologowie/psychoterapeuci bo uzależniają klientów od siebie, robią im pranie mózgu i wmawiają różne głupoty typu że przeżyli jakaś traumę której nie pamiętają a której wcale nie przeżyli

2. ochroniarze a dokładnie stróże od patrzenia w kamerkę, którzy nie robią dosłownie nic, opjerdalają się cały dzień i za coś takiego dostają minimalną czyli tyle samo co chłop pracujący w kołchozie na produkcji na
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Punkt pierwszy by bardziej pasował po jakichś coachów i ogólnie jakieś zmyślone zawody, które by mogły nie istnieć, bo jednak psychologowie to nie tylko Julki, co poszły na studia, bo modne

A stróże mają jedną ważną cechę, której nie mają pracownicy produkcji - papier na niepełnosprawność xd
  • Odpowiedz
@Zoyav no nie, nie robią nic faktycznie. Do momentu aż trzeba wyjść do kogoś, albo zaciągnąć do pokoju i dzwonić po pały. Albo jak się w gorszej dzielnicy trafi sklep, i zdarzają się bójki, noże, groźby, wyzwiska o pobicie bo się wyszło do typa co kradnie. Idz dobie popracuj, to ty wychodzisz na konfrontacje, i to tobie grożą złodzieje, pijaki i drechole.

K---a no najgorszy take ever, zakrawa o Rage bait.
  • Odpowiedz
@korporacion: a po co te ludzie wydają tylko na takie drogie auta? po im lepszy silnik jak ograniczenia do 80 wszędzie? jeżdżę od 15 lat starą kią, ogrzewanie dziaua, szyby się nie zacinają.. ale te ludzie głupie
  • Odpowiedz