Taka ciekawostka. Kiedyś grzebałem w plikach gry Prince of Persia: piaski czasu i usunąłem pliki z cutscenkami z folderów (ale tylko te początkowe). I wiecie co? Ku mojemu zdziwieniu gra uruchamiała się OD RAZU! Bez wczytywania tych ekranów z logo wykorzystanych technologii itp!
Po prostu klikałeś na Prince.exe i odpalało się menu gry a nie jej ekrany z intrem trwające chyba z 20 sekund.

WIecie, że to wcale nie jest tak, że
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegrywStulej: Mnie się podobała ścieżka dźwiękowa, fabuła i dużo zagadek - właściwie to był równoprawny element rozgrywki na równi z walką. Teraz w wysokobudżetowej grze jest to nie do pomyślenia. A najlepsze jest to, że grę zrobił Ubisoft, czyli firma kojarzona wtedy z grami dopracowanymi, często nowatorskimi i odważnymi (Far Cry, Splinter Cell, Rayman). Jak widać, wszystko płynie.
  • Odpowiedz