Pijąc poranną kawę w gabinecie psychologów zauważyłem mały czarny kwadracik z zielonym przyciskiem. Z racji permanentnego niepokoju manipulacyjnego zacząłem się nim bawić. Po chwili dało się słyszeć alarm...


Gdy wyszedłem na korytarz w moją stronę biegło jakieś 10 przestraszonych osób pytając co się dzieje...

Okazuje się że alarm włączył się również w administracji i chyba zaraz będę się musiał tłumaczyć dyrektorowi.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach