Tak sobie siedzę i sobie rozkminiam fenomen dzisiejszych raperów. Oprócz tego, że na scenie znajdzie się paru młodych graczy, którzy serio potrafią dobrze nawijać, to tak w zasadzie jak obserwuję z boku to wszystko, to zaczyna do mnie docierać, że tak de facto to artystami są producenci i beatmakerzy, a raper to sklei jakąś prostą szesnastkę w 10min na kolanie, coś postęka i elo. Hitami nie stają się numery, które dają jakieś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach