Co mnie dziś pokusiło żeby szukać chwili spokoju i relaksu na polach mokotowskich.
Przecież to jest dramat. Pomijam ilość ludzi ale ich umiejętność poruszania się mnie przeraża. Czułem się jak na koncercie, co chwila trącany. Gówniaki co chwila wjeżdżające we mnie różnymi pojazdami.

Najgorsze są chyba całe rodzinki. Matka na rolkach pcha wózek z dzieckiem w ręce pies, kot, chomik. Każde na smyczy długości 8m. Wkoło orbitują gówniaki na rowerkach, hulajnogach i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach