Zakupiłem "zepsutego" macbooka pro z 2011 roku z i7, 16 GB ramu, ale bez dysku. Wystarczyło wstawić SSD, zainstalować od nowa system, zaktualizować i tyle. I zamiast płacić ponad dwa tysiące(patrz allegro, olx) zapłaciłem tylko 1200 co jest raczej spoko ceną za laptop z takimi parametrami, niezależnie od tego czy to apple. Będę jeszcze testował i instalował na nim Manjaro albo Debiana, ale to później bo ostatnio nie mam kiedy do tego
Leinnan - Zakupiłem "zepsutego" macbooka pro z 2011 roku z i7, 16 GB ramu, ale bez dy...

źródło: comment_1cvbNPzXVS7jv1RyTTfVyHRZYJq8QNeW.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach