Moja Julka chyba robi sobie dzisiaj wychodne, bo od dwóch godzin mizdrzy się do lustra jak głupia. Na moje pytanie „gdzie idziesz?”, odburknęła tylko „do koleżanki, nie interesuj się”. Tiaa, do koleżanki, w nowej bieliźnie i sukience bez stanika. Jakoś nie chce mi się w to #!$%@? wierzyć. Wspominała coś dwa tygodnie temu, że idzie na wieczór panieński, ale nie wiedziałem, że na takich imprezach obowiązuje strój wieczorowy. Co mam robić mireczki?
@Krupetto1: To to nic, dorosła kobieta niech sobie robi co chce. Ale internet jest pełen takich SUGESTYWNYCH obrazków z małymi dziećmi! To nawet nie #dogpill tylko #pedogpill!
@tabarok: Lata mieszkania po akademikach i mieszkaniach studenckich sprawiają, że jestem zdziwiony z powodu braku nieporządku w łazience, której używa kobieta.