Miraski, wyobraźcie sobie, że po 10 latach przekonałem żonę, żeby wyskoczyła ze mną popływać na desce sup. Nic specjalnego, ale dla niej to duży wyczyn, żeby się przełamać, bo za dzieciaka się podtopiła i ma traumę związaną z wodą. Wyskoczyliśmy nad jeziorko, nad którym mieszkamy, wypłynęliśmy parę metrów za pomost, generalnie chiller utopia, dziewczyna mówi, że stres jej mija i zaczyna czuć się swobodnie.
...
Jak myślicie, co stresującego może się wydarzyć w piątkowe
...
Jak myślicie, co stresującego może się wydarzyć w piątkowe











