możemy go zaobserwować na inne sposoby, a także przeprowadzić eksperymenty pozwalające na opisanie cech i zachowań elektronu.


@oenir: Możemy zaobserwować cechy, które potem indukujemy na istnienie elektronu. Samej obserwacji nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, co wynika z jego natury. To tylko semantyczne szachy.

Gdyby Neptuna nie odkryto, to wtedy mechanika newtonowska przestałaby spełniać kryterium zgodności z obserwacją, ale tak się jednak nie
  • Odpowiedz
@Turysta_Onanista: Jasne, masz na pewno swoją wizję wpisów i nie mi o niej decydować, ale sądzę, że wyrafinowany falsyfikacjonizm można spokojnie opisać razem z Lakatosem, ponieważ:

1. Spór naiwny falsyfikacjonizm vs wyrafinowany falsyfikacjonizm jest, jeśli dobrze pamiętam, odzwierciedleniem siatki pojęć, którą zastosował pierwotnie Lakatos dla wyrażenia konfliktu epistemologicznego fallibilizm vs falsyfikacjonizm w Falsification and the Methodology of Scientific Research Programs.

2. Debata Lakatosa i Kuhna przynosi dopuszczenie przez tego
  • Odpowiedz
Akurat tekst o młotku jest dosyć celny


@BRTM: nie jest celny, bo nie spełnia żadnego z kryteriów, których byśmy oczekiwali po dobrej analogii — młotek jest dużo mniej zaangażowany w proces oceny czy predykcja „teorii” była poprawna gdyż nie jest używany — jak teleskop — do pomiaru, a więc jakkolwiek poszczególne uprzednie założenia, które doprowadziły do użycia akurat młotka również są nie do wyizolowania, to teoria stojąca za tym „jak działa
  • Odpowiedz
@mlodszy_szaman_hordy: No właśnie to rozumiem xd. Chybia wiem, o co ci chodzi. W zdaniu:

skoro twierdziłem, że 'rozumienie słów nie oznacza pojęcia' to najlepiej było zacząć przykładów najbardziej wyrazistych.


miałem na myśli to, że przywołałem obiekty sprzeczne, bo najlepiej obrazowały to twierdzenie. Nie dlatego, że definicja Anzelma była sprzeczna.
  • Odpowiedz
@Turysta_Onanista:

(7) Zatem można pomyśleć o czymś wspanialszym niż Bóg (z 4 i 6)

(8) Zatem, na mocy definicji, można pomyśleć o czymś wspanialszym niż coś, ponad co nic wspanialszego nie można pomyśleć (sprzeczność)


W (8) trzymamy się definicji (wiadomo, bo poruszamy się w obrębie dowodu), jednak opcją B jest stwierdzenie, że ta definicja jest niepoprawna (bo można pomyśleć o czymś wspanialszym, czyli o istnieniu Boga w rzeczywistości a nie
  • Odpowiedz
@Racjonalnie:

jednak opcją B jest stwierdzenie, że ta definicja jest niepoprawna (bo można pomyśleć o czymś wspanialszym, czyli o istnieniu Boga w rzeczywistości a nie tylko w umyśle).


Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale uznanie, że definicja jest błędna w trakcie przeprowadzania dowodu, również doprowadziłoby do sprzeczności, bo 'na potrzeby' dowodu formalnego musimy roboczo przyjąć jej prawdziwość. Chyba że - biorąc pod uwagę to, co piszesz dalej - chodzi ci
  • Odpowiedz
O dowodzie ontologicznym cz.1

Po całkiem długiej przerwie wracamy do intelektualnej onanizacji i tym razem na warsztat ponownie weźmiemy jeden z argumentów teistycznych. Argument szczególny, albowiem po stronie ateistycznej jest on nierzadko wyśmiewany jako bzdurny (co w zasadzie spotyka wszelkie argumenty teistyczne), a po stronie, której winien być orężem, również nie budzi większego entuzjazmu. Mowa o argumencie ontologicznym. I już teraz wypada zaznaczyć, że pojęć argumentu ontologicznego oraz dowodu ontologicznego będę używał zamiennie,
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Djakninn0: Tak se zażartowałem. W przeciwieństwie do 'racjonalnej' części ateistów jestem irracjonalnym zwierzakiem. Mam po prostu silne wrodzone przekonanie, że teistycznego boga niet, a jak dotąd nie napotkałem argumentu za teza przeciwną, który uznałbym za konkluzywny.

Co do wizji deistycznych i panteistycznych, to na takiego boga nie warto nawet splunąć.
  • Odpowiedz
@nvmm: Piszę głównie dla siebie, bo to okazja do przemyślenia poruszanych kwestii. No i nie muszę docierać do wszystkich, wystarczy, że przynajmniej parę osób się zastanowi.
  • Odpowiedz
Rzeczywiście Peterson mało co rozumie z postmodernizmu, ale jego krytyka współczesnej starbuckskowej lewicy na uniwersytetach jest trafna i jest objawem Rozumu i Godności oraz chęci powstrzymania rewolucji emancypacji o której pisał Habermas.

#postmodernizm #nowyonanizm #przemyslenia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sfalsyfikować dowód weryfikacji

Kiedy dyskusja dotyczy religii, a dokładniej rzecz biorąc związanych z nią kwestii epistemologicznych, wypowiedzi przynajmniej części krytyków zdają się łudząco przypominać rozprawy libertarian, z tą niewielką różnicą, że funkcję słowa natura (i jego pochodnych) przejmuje nauka (i jej pochodne). Jednak w obu przypadkach nie sposób wydobyć żadnej treści, z którą można by uczynić coś konstruktywnego. Osobiście dziwię się, dlaczego zarzuty pokroju „Twierdzenia religijne są niefalsyfikowalne/nienaukowe/niedowodliwe” nie spotykają się z
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turysta_Onanista:

Podoba mi się to, że użyłeś słów "narzędzia" i "użyteczność". Narzędzie ma być właśnie użyteczne. Samego młotka "nie udowodnimy", ale możemy wykazać jego pewną skuteczność w działaniu, chociaż ta skuteczność nie wynosi 100%. To "udowodnienie narzędzia" musiałoby wskazywać na jego 100% poprawność w działaniu - takie narzędzia możemy spotkać w logice czy matematyce.

Mamy wybór: używać narzędzi, albo nie używać. Druga opcja skazuje nas na losowe przyjmowanie twierdzeń za
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@Turysta_Onanista: jednak wydaje mi się że wszystkie argumenty na temat teizmu nie implikują ani trochę prawdziwości religii abrahamowych. Może być tak, że teizm jest prawdziwy a chrześcijaństwo nie.
  • Odpowiedz
Plantinga raz jeszcze, choć miało go już nie być

Pod poprzednim wpisem pojawiła się dyskusja, dzięki której (i dzięki temu, że pozbyłem się kaca) przeanalizowałem jeszcze raz podaną tam rekonstrukcję dowodu Plantingi, odkrywając tym samym, że z dowodem Plantingi to ma ona niewiele wspólnego. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że wynikło to z mojej chęci pozbycia się słownika światów możliwych. Szkoda tylko, że okazało się to dla mnie niemożliwe.
Dzisiejszy odcinek powstał po
T.....a - Plantinga raz jeszcze, choć miało go już nie być

Pod poprzednim wpisem p...

źródło: comment_U5IbE2gLwoaXaY2JsQ9JhUhmCbZRApYc.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Croce: No nie, akurat fragment od (9) do (14) oraz formalizacja P2 to właśnie mój wkład własny, bowiem reszta to w zasadzie zaadaptowana formalizacja dowodu Hartshorne'a. Taki byłem dumny, a tu klops xd.
Trochę mnie przeceniasz, jeśli liczysz na jakąś sensowną dyskusję w tej kwestii, bowiem moje wykształcenie raczej przygotowuje do projektowania urządzeń kotłowych czy innych elektrofiltrów, a poza tabelki KRZ z kursu algebry wyszedłem tylko z powodu ciekawości ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
@Racjonalnie: Wstydzę się ( ͡° ʖ̯ ͡°).
Mówię raczej niewyraźnie, a inni mają pretensje, że nie chce mi się ust otwierać. Poza tym wierny jestem europejskiej tradycji hermeneutycznej xd. Tekst pisany ma tę przewagę, że gwarantuje mi czas na zastanowienie, gdy piszę, jak i czytającym, kiedy czytają.
  • Odpowiedz
Nasze umysły powstały w takim, a nie innym świecie i są przystosowane do sensownej interpretacji świata. Gdyby jakiś kosmita teleportował się z innego n-świata o innej fizyce, to nasze kwarki i elektrony byłyby dla niego bezsensowne, bp nie umiałby ich przetworzyć na wrażenia zmysłowego.


@BRTM: To chyba nienajbardziej fortunny przykład, zważywszy, że zjawiska na poziomie kwantowym przebiegają w sposób niezgodny z intuicjami, które wykształciliśmy w toku ewolucji (a mimo to,
PoczmistrzzTczewa - > Nasze umysły powstały w takim, a nie innym świecie i są przysto...

źródło: comment_RQ6yutFrnE9qwqXwW48EvVbmd9Ze61ca.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz