Falsyfikacja, replikacja, taka sytuacja cz.2

Sądziłem, że ten wpis ukaże się szybciej, jednak przez tydzień musiałem udawać, iż lubię przebywać z innymi ludźmi, co zabierało mi strasznie dużo czasu. Teraz jednak powiadam za Abrahamem: hineini. Oto jestem.

Gwoli przypomnienia. W poprzednim wpisie przytoczyłem skróconą krytykę dwóch popularnych przekonań o metodzie naukowej. Krytyka tezy (1) zwracała uwagę na obecność licznych presupozycji i hipotez rzutujących na obserwację i eksperyment. Dodatkowo zanegowałem indukcyjny charakter sposobu formułowania
  • 113
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

możemy go zaobserwować na inne sposoby, a także przeprowadzić eksperymenty pozwalające na opisanie cech i zachowań elektronu.


@oenir: Możemy zaobserwować cechy, które potem indukujemy na istnienie elektronu. Samej obserwacji nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, co wynika z jego natury. To tylko semantyczne szachy.

Gdyby Neptuna nie odkryto, to wtedy mechanika newtonowska przestałaby spełniać kryterium zgodności z obserwacją, ale tak się jednak nie
  • Odpowiedz
@Turysta_Onanista: Jasne, masz na pewno swoją wizję wpisów i nie mi o niej decydować, ale sądzę, że wyrafinowany falsyfikacjonizm można spokojnie opisać razem z Lakatosem, ponieważ:

1. Spór naiwny falsyfikacjonizm vs wyrafinowany falsyfikacjonizm jest, jeśli dobrze pamiętam, odzwierciedleniem siatki pojęć, którą zastosował pierwotnie Lakatos dla wyrażenia konfliktu epistemologicznego fallibilizm vs falsyfikacjonizm w Falsification and the Methodology of Scientific Research Programs.

2. Debata Lakatosa i Kuhna przynosi dopuszczenie przez tego
  • Odpowiedz
Falsyfikacja, replikacja, taka sytuacja cz.1

Kiedy popularyzatorzy, ‘sceptycy’, ‘racjonaliści’, a czasem nawet sami naukowcy tłumaczą sukces nauki oraz powód, dla którego należy jej się prymat w społeczeństwie, na ogół wskazują na metodę naukową. To ona ma być tym, co czyni z nauki tak potężne narzędzie poznawcze; co gwarantuje, że pokładane w niej nadzieje nie napotkają zawodu; co odróżnia naukę i szarlatanerię, często w postaci religii; co uzasadnia tożsamość ‘nauka = racjonalność’. Z pomocą
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Akurat tekst o młotku jest dosyć celny


@BRTM: nie jest celny, bo nie spełnia żadnego z kryteriów, których byśmy oczekiwali po dobrej analogii — młotek jest dużo mniej zaangażowany w proces oceny czy predykcja „teorii” była poprawna gdyż nie jest używany — jak teleskop — do pomiaru, a więc jakkolwiek poszczególne uprzednie założenia, które doprowadziły do użycia akurat młotka również są nie do wyizolowania, to teoria stojąca za tym „jak działa
  • Odpowiedz
@BRTM: Jestem przy kompie, więc mogę odpisać jak należy.

Uderzanie młotkiem, jak pisał @Croce, jest kiepską analogią dla tego, co pisałem. Jednak nawet jeśli przyjmiemy, że ktoś dawno temu przeprowadzał eksperyment, gdzie uderzał młotkiem o gwóźdź i obserwował efekty, to takie prymitywne doświadczenie też obarczone było całym szeregiem presuponowanych hipotez pomocniczych, gdzie najoczywistszym przykładem jest przekonanie o wiarygodności doznań zmysłowych.

Kiedy astronom prowadził obserwacje, nie kierował w losowym czasie losowego
  • Odpowiedz
@Pimenista:

Jak się nie zgodzisz z tym co gośc napisał to usunie wpisy.


Skasowałem twoje komentarze nie dlatego, że się z czymś nie zgadzałeś, ale że pisałeś zupełnie nie na temat, bo we wpisie jasno stoi, że nie jest on o tym, czy skreślenie homoseksualizmu było słuszne.

@fenrir7: Naśladować najlepszych, zawsze to powtarzam.
  • Odpowiedz
O dowodzie ontologicznym cz.3

Część pierwsza była wprowadzeniem i kreśliła krajobraz krain apriorycznych. Część druga zawierała wyjaśnienia i rozważania natury technicznej, i choć było ich niewiele, to prawdopodobnie większość uznała je za nudne. Ta część, tym razem ostatnia, służyć będzie ocenie konkluzywności argumentu Anzelma. Nie można jednak pisać o dowodzie ontologicznym, nie poświęcając przy tym dostatecznie wiele miejsca jednemu z najsławetniejszych sloganów w historii filozofii, toteż zanim przejdziemy do kreślenia wniosków, wypada nam
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mlodszy_szaman_hordy: No właśnie to rozumiem xd. Chybia wiem, o co ci chodzi. W zdaniu:

skoro twierdziłem, że 'rozumienie słów nie oznacza pojęcia' to najlepiej było zacząć przykładów najbardziej wyrazistych.


miałem na myśli to, że przywołałem obiekty sprzeczne, bo najlepiej obrazowały to twierdzenie. Nie dlatego, że definicja Anzelma była sprzeczna.
  • Odpowiedz
O dowodzie ontologicznym cz. 2

Dziś kontynuujemy naszą wyprawę przez jałowe ziemie aprioryzmu. W części pierwszej scharakteryzowałem dowody ontologiczne; wyjaśniłem też, co czyni je wyjątkowymi oraz zaznaczyłem, że pod tą zbiorczą nazwą kryje się mnogość wariacji, które zrodzone zostały u różnych źródeł i w różnych postaciach. W tej części, zgodnie z obietnicą, przedstawię dowód Anzelma.

‘Dlaczego Anzelm?’ ktoś mógłby spytać, ‘Wszak są argumenty współczesne, choćby ten Plantingi, który już omawiałeś’. Cóż, przede wszystkim powodem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turysta_Onanista:

(7) Zatem można pomyśleć o czymś wspanialszym niż Bóg (z 4 i 6)

(8) Zatem, na mocy definicji, można pomyśleć o czymś wspanialszym niż coś, ponad co nic wspanialszego nie można pomyśleć (sprzeczność)


W (8) trzymamy się definicji (wiadomo, bo poruszamy się w obrębie dowodu), jednak opcją B jest stwierdzenie, że ta definicja jest niepoprawna (bo można pomyśleć o czymś wspanialszym, czyli o istnieniu Boga w rzeczywistości a nie
  • Odpowiedz
@Racjonalnie:

jednak opcją B jest stwierdzenie, że ta definicja jest niepoprawna (bo można pomyśleć o czymś wspanialszym, czyli o istnieniu Boga w rzeczywistości a nie tylko w umyśle).


Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale uznanie, że definicja jest błędna w trakcie przeprowadzania dowodu, również doprowadziłoby do sprzeczności, bo 'na potrzeby' dowodu formalnego musimy roboczo przyjąć jej prawdziwość. Chyba że - biorąc pod uwagę to, co piszesz dalej - chodzi ci
  • Odpowiedz
O dowodzie ontologicznym cz.1

Po całkiem długiej przerwie wracamy do intelektualnej onanizacji i tym razem na warsztat ponownie weźmiemy jeden z argumentów teistycznych. Argument szczególny, albowiem po stronie ateistycznej jest on nierzadko wyśmiewany jako bzdurny (co w zasadzie spotyka wszelkie argumenty teistyczne), a po stronie, której winien być orężem, również nie budzi większego entuzjazmu. Mowa o argumencie ontologicznym. I już teraz wypada zaznaczyć, że pojęć argumentu ontologicznego oraz dowodu ontologicznego będę używał zamiennie,
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Djakninn0: Tak se zażartowałem. W przeciwieństwie do 'racjonalnej' części ateistów jestem irracjonalnym zwierzakiem. Mam po prostu silne wrodzone przekonanie, że teistycznego boga niet, a jak dotąd nie napotkałem argumentu za teza przeciwną, który uznałbym za konkluzywny.

Co do wizji deistycznych i panteistycznych, to na takiego boga nie warto nawet splunąć.
  • Odpowiedz
@nvmm: Piszę głównie dla siebie, bo to okazja do przemyślenia poruszanych kwestii. No i nie muszę docierać do wszystkich, wystarczy, że przynajmniej parę osób się zastanowi.
  • Odpowiedz
Modus bonenz, czyli k-------e logiki cz.1

Biorąc pod uwagę poziom zidiocenia, jaki po obu stronach osiągnięto w wojnach ateistyczno-religijnych na Wykopie, uznałem, iż dalsze wpisy o filozofii religii nie mają zanadto sensu, tym bardziej, że zainteresowanie nimi wykazują głównie osoby, dla których ich treść jest raczej oczywista. Wykopowi racjonaliści, choć to do nich głównie kierowany był cykl, nie byli skorzy, by wdawać się w jakąkolwiek polemikę w komentarzach (nie licząc zaprezentowania nowatorskiej metody
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rzeczywiście Peterson mało co rozumie z postmodernizmu, ale jego krytyka współczesnej starbuckskowej lewicy na uniwersytetach jest trafna i jest objawem Rozumu i Godności oraz chęci powstrzymania rewolucji emancypacji o której pisał Habermas.

#postmodernizm #nowyonanizm #przemyslenia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obcować z bogiem

Leżałem nocą w swym łóżku i spoglądałem na owalne lico księżycowe. Strugi jego blasku srebrzystego zmywały senny piach z moich oczu. W kątach mego pokoju przyczaiły się cienie znajome. Tchnienie nocy majowej wpadało przez rozwarte okno, muskając firanę, i niosło przed sobą woń drzew wiśniowych, co w sadzie zakwitły. Kiedym tak leżał, zezując leniwie na przepływające myśli, serce moje poruszyło się znienacka. Poczułem napięcie rosnące, jak gdyby ciało każdą swoją
  • 72
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cheater: jestes uposledzony. ps co tam u twoich kurczakow, jakies nowe poglady na podst wlasnej hodowli xd bo na podst chodzenia po klubach gejowskich widze ze juz wiesz wszystko na temat homoseksualnych zwiazkow xd przypominasz mi takiego malego pieska szczekajacego na kazdego przechodnia.
  • Odpowiedz
Sfalsyfikować dowód weryfikacji

Kiedy dyskusja dotyczy religii, a dokładniej rzecz biorąc związanych z nią kwestii epistemologicznych, wypowiedzi przynajmniej części krytyków zdają się łudząco przypominać rozprawy libertarian, z tą niewielką różnicą, że funkcję słowa natura (i jego pochodnych) przejmuje nauka (i jej pochodne). Jednak w obu przypadkach nie sposób wydobyć żadnej treści, z którą można by uczynić coś konstruktywnego. Osobiście dziwię się, dlaczego zarzuty pokroju „Twierdzenia religijne są niefalsyfikowalne/nienaukowe/niedowodliwe” nie spotykają się z
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turysta_Onanista:

Podoba mi się to, że użyłeś słów "narzędzia" i "użyteczność". Narzędzie ma być właśnie użyteczne. Samego młotka "nie udowodnimy", ale możemy wykazać jego pewną skuteczność w działaniu, chociaż ta skuteczność nie wynosi 100%. To "udowodnienie narzędzia" musiałoby wskazywać na jego 100% poprawność w działaniu - takie narzędzia możemy spotkać w logice czy matematyce.

Mamy wybór: używać narzędzi, albo nie używać. Druga opcja skazuje nas na losowe przyjmowanie twierdzeń za
  • Odpowiedz
Czy naturalizm jest niewiarygodny na gruncie samego naturalizmu? Ewolucyjny argument przeciw naturalizmowi

Dziś przyjdzie nam pożegnać się choć na pewien czas z Alvinem Plantingą. Nie sposób wątpić, iż jego błyskotliwa i dosyć nowatorska, przynajmniej w zestawieniu z nieustannie wałkowanymi na ateistycznych forach argumentami z zamierzchłych czasów, obrona teizmu zaskarbiła sobie naszą sympatię. Dzisiejszego wpisu początkowo nie planowałem, jednakże wiedziony wyrzutami sumienia z powodu nierzetelności, której to dopuściłem się przy pierwszej próbie prezentacji jego
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@Turysta_Onanista: jednak wydaje mi się że wszystkie argumenty na temat teizmu nie implikują ani trochę prawdziwości religii abrahamowych. Może być tak, że teizm jest prawdziwy a chrześcijaństwo nie.
  • Odpowiedz
@Djakninn: W tych argumentach, które pojawiły się w tym cyklu Plantinga takiego przeskoku chyba nie robi. Modalny ontologiczny jest o tym, że nie jest niczym nieracjonalnym uważać że istnieje byt wszechmocny, wszechwiedzący i doskonale dobry. Ten argument sam w sobie o ile działa (tzn. o ile wszystkie przesłanki można racjonalnie zaakceptować), to działa dla każdej religii monoteistycznej, w której Bóg ma takie cechy.

Argument z tego odcinka nie jest natomiast
  • Odpowiedz
Plantinga raz jeszcze, choć miało go już nie być

Pod poprzednim wpisem pojawiła się dyskusja, dzięki której (i dzięki temu, że pozbyłem się kaca) przeanalizowałem jeszcze raz podaną tam rekonstrukcję dowodu Plantingi, odkrywając tym samym, że z dowodem Plantingi to ma ona niewiele wspólnego. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że wynikło to z mojej chęci pozbycia się słownika światów możliwych. Szkoda tylko, że okazało się to dla mnie niemożliwe.
Dzisiejszy odcinek powstał po
T.....a - Plantinga raz jeszcze, choć miało go już nie być

Pod poprzednim wpisem p...

źródło: comment_U5IbE2gLwoaXaY2JsQ9JhUhmCbZRApYc.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Croce: No nie, akurat fragment od (9) do (14) oraz formalizacja P2 to właśnie mój wkład własny, bowiem reszta to w zasadzie zaadaptowana formalizacja dowodu Hartshorne'a. Taki byłem dumny, a tu klops xd.
Trochę mnie przeceniasz, jeśli liczysz na jakąś sensowną dyskusję w tej kwestii, bowiem moje wykształcenie raczej przygotowuje do projektowania urządzeń kotłowych czy innych elektrofiltrów, a poza tabelki KRZ z kursu algebry wyszedłem tylko z powodu ciekawości ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
Jest możliwe, iż jest konieczne, że Wszechświat uszyto na miarę, czyli dowodów na istnienie boga ciąg dalszy

Ostatnim razem omawiałem, raczej pobieżnie, dowód kosmologiczny w wersji kalam. Dziś przyszła kolej na dwa kolejne: argument z dostrojenia oraz modalny dowód ontologiczny Plantingi. Będzie trochę trudniej, gdyż argument kosmologiczny wałkowany był wielokrotnie w wielu miejscach, zaś dowód Plantingi jest, jak mi się zdaje, znacznie mniej popularny. Przeszukując naprędce odmęty polskich towarzystw czy blogów racjonalno-ateistycznych
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Racjonalnie: Wstydzę się ( ͡° ʖ̯ ͡°).
Mówię raczej niewyraźnie, a inni mają pretensje, że nie chce mi się ust otwierać. Poza tym wierny jestem europejskiej tradycji hermeneutycznej xd. Tekst pisany ma tę przewagę, że gwarantuje mi czas na zastanowienie, gdy piszę, jak i czytającym, kiedy czytają.
  • Odpowiedz
Nasze umysły powstały w takim, a nie innym świecie i są przystosowane do sensownej interpretacji świata. Gdyby jakiś kosmita teleportował się z innego n-świata o innej fizyce, to nasze kwarki i elektrony byłyby dla niego bezsensowne, bp nie umiałby ich przetworzyć na wrażenia zmysłowego.


@BRTM: To chyba nienajbardziej fortunny przykład, zważywszy, że zjawiska na poziomie kwantowym przebiegają w sposób niezgodny z intuicjami, które wykształciliśmy w toku ewolucji (a mimo to,
PoczmistrzzTczewa - > Nasze umysły powstały w takim, a nie innym świecie i są przysto...

źródło: comment_RQ6yutFrnE9qwqXwW48EvVbmd9Ze61ca.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz