Lubicie nocne, po zmroku jeżdżenie rowerem po mieście? Ja bardzo lubię. Raz, że wtedy mam na to czas, a dwa że jest tak spokojnie i adrenalina też wyższa, bo pomimo mniejszego ruchu i oświetlenia, większa szansa na wypadek.

#rower #nocnyrower #nightdrive
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jadę sobie rowerem spokojnie na odludziu, z przeciwka jedzie samochód. Jeszcze się nie minęliśmy a on włącza długie.
Albo niektórzy w ogóle nie ich nie wyłączają. I zawsze się znajdzie kilka takich osób, za każdym razem jak gdzieś jadę.
Co ja mam wozić jakiegoś halogena, żeby robić im tak samo?

#nocnyrower #rower #samochody
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

465 315 - 22 = 465 293

Lód, ślisko, lodowisko. Tego mi brakowało ()
Wiatr zwiewał z oblodzonych dróg i 4 gleby zaliczyłem na zakrętach.
Ale warto było, dawno tak się nie bawiłem.

#rowerowyrownik #nocnyrower
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bartek2016: Sarny to swego czasu w Lesie Kabackim widziałem, ale to dość dawno. Natomiast na południe od Trasy Siekierkowskiej, po prawej stronie Wisły można łatwo się natknąć na kuropatwy i bażanty. A na Polu Mokotowskim widziałem raz lisa.
  • Odpowiedz
Dzisiaj po zmroku wjechałem na taki wiadukt w mojej miejscowości i wydawało mi się, że widzę światła Warszawy (wieżowce itp.). Odległość ok. 40 km. Na początku myślałem, że po prostu jakieś kominy, ale wśród światełek czerwonych było mnóstwo białych kropek. Możliwe to ?

#nocnyrower, #romantyzm, #warszawa
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nobody_here: szczerze mówiąc na kierownicy mam też takie drugie malutkie, które włączam na mieście. A w lesie najgorzej jest jak złapiesz jakieś schizy że goni Cię np. zombie...potem już nie można przestać o tym myśleć
  • Odpowiedz