wiadomix, jak wielkanocne piosenki to tylko i wyłącznie Elend oraz ich tryptyk: „Officium Tenebrarum”, który bazuje na średniowiecznym dziele, składającym się z trzech mszy, odprawianych w liturgii katolickiej w czasie Wielkiego Tygodnia przed Wielkanocą. Widowisko to opisywano, jako „tragedia sakralno – liryczna”, mające wspominać i upamiętniać cierpienie i śmierć Jezusa Chrystusa.
  • Odpowiedz
Czasami mam tak, że jak zacznę słuchać neofolku to nie mogę skończyć. Dobrze, że zaraz idę spać, może mi się do rana zresetuje i posłucham czegoś innego. #muzyka #neofolk
T.....e - Czasami mam tak, że jak zacznę słuchać neofolku to nie mogę skończyć. Dobrz...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#szafagra #neofolk

Dawno nie wrzucałem nic do szafy, dziś pozwolę sobie polecić taką oto kapelę: Otako i jej najnowsze dziecko. Elektronika mieszana z folkowym brzmieniem. Ciekaw jestem waszej opinii.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj na wieczór polecam :Of The Wand And The Moon: - Gal Anda

Cały album Emptiness Emptiness Emptiness to smutny, repetytywny #neofolk oparty na takich prostych , ale chwytających za serce melodiach. Bardzo słyszalne są inspiracje Sol Invictus, więc fani tego zespołu powinni polubić projekt Kima Larsena.

#muzyka #patiomkinpoleca #smuty
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

This is a story about people who like to waste time... waste my time, waste your time, waste their time; but time is against them. Time is everyone's master, including them...

#muzyka #neofolk
T.....e - This is a story about people who like to waste time... waste my time, waste...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Patiomkin: a to ja jednak w innych neofolkach gustuję, ale na hasło "dwa leśne trolle z akustykami" przypomniałem sobie, że Finntroll kiedyś nagrał album mniej więcej w tym stylu. Jak nie znasz to możesz sobie sprawdzić.

edit: to epka jest i nazywa się Visor om slutet
  • Odpowiedz
@The_Apostate: Visor om Slutet znam i kocham. Niby proste, niby często oparte na oklepanych akordach i progresjach, ale klimat IMO ma doskonały. I chwyta za serce.

A Thayer Cabin jest znacznie mniej sztampowe, ale znośne niestety w niewielkich porcjach - bo znając jeden kawałek tego projektu wiesz jak brzmi 90% wszystkiego co ma do zaoferowania. Słuchając całego albumu masz wrażenie jakbyś słuchał jednego kawałka kilkanaście razy pod rząd.
  • Odpowiedz
A teraz r--------l dla uszu, mózgu. Sieczka.

Ich EP'ka z tamtego roku, z czerwca dokładnie. Utwór, jedyny na tej EP'ce oparty jest na podstawie dzieła znanego wszystkim Goethego, dzieła, które myślę, że większość z nas czytała. Tytuł utworu odpowie na pytanie o jakie dzieło chodzi.

Dobra, gramy.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach